Ja mam tak ja sihaya tez mieszkamy w kawalerce póki co i mam zarąbistą mame i jej mąż też spoko, teściowie w sumie ok... teściu na bankmnie lubi teściowa niby też chociaż nie byłabym tego taka pewna do końca... staram się jak najrzadziej z nimi widzieć, bo wkurzają mnie ich nawyki ale ogólnei jest ok. Wcale się nie wtrącają nigdy o nic nie pytają nawet czasami to jest wkurzające, że tak ich nic nie obchodzi... moja mama to panikara ale wiem przynajmniej, że ją obchodze, ale z resztą rodzice mojego G wcale nie muszą się niczym interesować, nie zależy mi

Nie mogę powiedzieć, że są nierodzinni, bo u nich to ciągle rodzinne imprezki, urodziny ciągle kogos, imprezy, tylko ja nie robie urodzin, bo raz, że nie ma miejsca, dwa, że mi się nie chce... mimo, że chodzę po ich urodzinach... widzę, że w tym roku już się zaczynają burzyć, ale co ja poradze, że mojego ciągle nie ma, a poza ty jak jest to w weekendy mamy na zmiane studia...
Nikt nie wie, że się staramy i jak zajde, to myśle, że teściowa nie bedzie zadowolona, bo siostra G ma na siepien termin i ma już 7 latka, tesciowa bedzie musiala pomagac ze zdwojona siła... ja tam swojego dziecka nie bede jej dawac, wiec mnie na pewno ma zglowy