reklama

Staranka od stycznia 2012.

a no to dobrze, im więcej opinii tym lepiej. ja tego nie używałam nigdy, bo mi niepotrzebne, ale dziewczynom napewno się przyda :-)
 
reklama
Ja mam takie o czułości 25, ale to i tak zostaje margines błędu. Ale powinna być przynajmniej ciemniejsza ta druga kreska, a u mnie prawie niewidoczna i temperatura cały czas niska, więc owu na pewno nie było. Szczególnie, że i tak żadnych dodatkowych objawów nie miałam - chociaż z tym to u mnie różnie bywa, bo miewam cykle, że wogóle owu nie czuję.
 
Ja zrobiłam dzisiaj 4 ( 4 dzień z rzędu) i każdego dnia innej mocy mam kreskę, ale żadna nie jest mocniejsza od testowej. Ale jeśli faktycznie objawy które mam są na owulację to zdarza mi się pierwszy raz w życiu. Lekarz po poronieniu kazał się od razu starać więc może faktycznie organizm jest nastawiony na ciążę.
 
Sailor, ja testowałam 3 cykle z rzędu i miałam zawsze tak jak Ty mówisz. Co raz ciemniejsza kreska ale nigdy ciemniejsza od kontrolnej. I w dniu skok temp miałam najciemniejszą tą kreskę. Później robiłam tylko w pierwszym cyklu i była znowu jaśniejsza. W następnych już nie miałam cierpliwości do tego. Może jeszcze w tym cyklu porobię bo trochę mi zostało tych testów ale ogólnie uważam, że to lipa. Dla sprawdzenia kupię te z apteki ale to w przyszłym cyklu jeśli w tym nam się nie powiedzie.
 
Sailor, pytałaś mnie kilka stron wcześniej czy już komuś mówiłam...nie, nikt nie wie. Wiemy tylko my i całkiem nam z tym fajnie. Na razie chcemy powiedzieć tylko jednym najbliższym znjomym, bo wiemy, że oni bardzo na tę wiadomość czekają...a ja juz nie mam wymówek na pytanie o nasze staranka :) Ale na razie nie możemy się zebrać...już zaraz 8 tydz. a my ciągle nie wiemy jak to powiedzieć ;) I nie ma okazji jakoś :P Innym ...kiedyś powiemy...ale coś czuje, że to będzie dopiero jak zacznie mi brzuch rosnąc ;) Bo jakoś nam nie śpieszno. A Mąż mi właśnie przepowiedział, że jemu się zdaje, że mi wczesniej brzuch urośnie niż unijna norma przewiduje...:-D Heheh...chyba się za bardzo objadłam na święta ;)
Chociaż powiem Wam, że nie wiem czy to schizy, ale czuje, że nie mogę go wciągnąć tak jak dawniej, że poza tłuszczykiem to jakby ściana brzucha jest wyczuwalna bardziej z przodu... no nic zobaczymy.


Mynia, tak, to całkiem fajne nosić w sobie taka małą tajemnicę...:) Ktoś nas pyta o pracę, plany...a ja wymyślam to i tamto, a tak n prawde w duchu sobie myśle, że najpierw to macierzyński... itp :) Dzisiaj teściowa do mnie w rozmowie , że teraz to jeszze cośtam bo dzieci nie mamy...a ja się w duchu sama do siebie uśmiechnęłam, ze wiem czegoś czego nie wie nikt poza moim Meżem.....aaaa....dziewczyny, jaka jestem szczęśliwa :) Wszystkim tego życze.
 
Groszku, aż się wzruszyłam. Jak kilka lat temu nie starając się podejrzewałam, ze jestem w ciąży to jeszcze zanim sprawdziłam czułam jakbym w sobie tą tajemnicę nosiła. I to było fajne uczucie... niestety wtedy było jedynie urojone więc teraz czekam na prawdziwe :)
Już za 5 dni jadę na rozpustę do ukochanego:-D, mam nadzieję, że się owulka zachowa przyzwoicie i pójdzie w spodziewanym terminie.
 
reklama
Groszku ja tez nie mówiłam, ale jak mi plamienia się zaczęły od razu w dniu spodziewanej i dostałam lutke na podtrzymanie plus zwolnienie na 2 tygodnie z zaleceniem leżeć plackiem i literką B (ciąża) wszyscy w pracy wiedzieli ehh :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry