reklama

Staranka od stycznia 2012.

nie ma ich w szafkach są tylko na podłodze i to w tym jednym pokoju cholera jasna, lece zaraz do sklepu po proszek do pieczenia i rozsypie na całej działce i wkoło domu he :)

dzięki dziewczyny za rady
 
reklama
Nie, nie to tylko takie głupie rozważanie, jasne że zawsze jest coś przeciwko, ale gdyby mi teraz się udało to i tak bym była najszczęśliwszą osobą na świecie, najwyżej bym z urlopu zrezygnowała.
Bo ja bym w ogóle chciała wiedzieć, czy mogę mieć dzieci, a niestety dalej tego nie wiem.
 
Dopóki nie czytałam tego forum nawet nie potrafiłam sobie zdać sprawy że tyle osób może mieć problem z zajściem w ciąże. Najgosze jest to żeby dowiedzieć się czy faktycznie jest się płodnym czy tez nie to trzbea robić duża badań a przy okazji najlepiej robić je prywatnie. Bo znając NFZ albo się czeka a czas ucieka albo w ogóle nie mają tego refundowanego.
 
U mnie badania wychodzą ok i co, dzidzi brak. Nie wiem czy już się psychika mi nie zblokowała, bo miesiąc w miesiąc się nastawiam, że już jestem w ciąży i tak bardzo tego chcę, że mogłam się przyblokować. Ale liczę na to, że na wakacjach się wyluzuję i zaskoczę :)
 
Własnie o tej blokadzie najczęściej słyszałam. Że im bardziej ktos chce to nie wychodzi. Podobnowłaśnie nie myślenie o tym pomaga i pochodzenie na luzie. Wiadomo że organizm najpierw przygotowywałyśmy by nie wpaść za wcześnie. Ja teraz myślę o tej cholernej grupie krwi, czemu takie cholerstwo mi się przytrafiło. Bo jeśli coś wyjdzie z wczorajszych igraszek to boje sie tego kofliktu serologicznego. Chce by maleństwo było zdrowe. Będę musiała cześciej badać poziom przeciwciał. Chciałabym by to nie była prawda i by mnie to omineło :(
 
My się zastanawialiśmy z małżem żeby i jego przebadać ale skoro raz się udało na razie się wstrzymamy...po południu odbiore wyniki prolaktyny.
Sihaya o tym żelu do hig intymnej nie wiedziałam...też odstawię na dni płodne :tak:
 
Ja staram się luzować, ale jak już się raz zacznie myślec to później (przynajmniej mi) ciężko jest wyluzować i nie myśleć o tym, że chce się bardzo dziecka.
 
Aniulkas badź dobrej myśli i głowa do góry, w dzisiejszych czasach konflikt serologiczny nie jest już takim problemem:) jak coś dostaniesz zastrzyk który będzie hamował u Ciebie produkcję przeciwciał i dzidzia będzie bezpieczna. Ponadto w przypadku konfliktu ryzyko komplikacji wzrasta w kolejnych ciążach, przy pierwszej rzadko się zdarza:) spokojnie więc! moja siora 17lat temu rodziła z konfliktem bez najmniejszego problemu przeszła całą ciążę a syn zdrowy chłopak się urodził - teraz to już facet jak dąb;)
 
reklama
wiecie co dziewczyny z tą blokadą psychiczną to macie racje
moja koleżanka bardzo chciała zajść w ciąże ale chorowała na PCOS i po roku starań odpuściła ,i postanowiła zgubić parę kilo zapisała się na siłkę i po miesiącu była już w ciąży

[h=1][/h]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry