hej wszystkim
Agacjone
no moja córcia też miaął takie kolki co na nie nic nie działało..ani te krople ani inne...w zasadzie pomogły na chwilę..ogólnie u mnie pomagało noszenie na rekach do bólu...wtedy sie uspokajała troszkę(choć czasem miała taki ataki że płakałam razem z nia i nawet noszenie nie pomagało)my dawalismy infacol,espumisan( nie na raz oczywiście) i viburcol w czopkach....
niestety często jest jak pisze andzia że dzieciom przechodzi niemal samo po 3-4 m-cu( jak u mojej córki) wtedy dojrzewa troszkę układ pokarmowy i kolki siekończą...teraz trzeba cierpliwości,ciepła dla dzidzi...czasem pomaga szum czegoś..odkurzacz,suszarka,farelka...to działa na psychikę dzidzi i sie uspokaja... moja lubiła jak suszareczka była włączona więc jak płakała to jej właczałam i często przy tym zasypiała...
Bądż silna ...próbuj różnych krpelek,herbatki hippa uspokajającej ,na przemian z tą z kopru.. to co jedemu dziecku nie pomaga drugiemu pomoże.
Martilla
podobny gust co do imion mamy:-)
my wrócilismy własnie od lekarzano to Adi ma troche zainfekowane oskrzela;/dostal antybiotyk na 5 dni ...teraz lezy bo ma gorączkę i mu zimno,dałam mu na zbicie gorączki nurofen,przykryłam kocem,może pospi....oby szybko wyzdrowiał i przez ferie siętroszkę uodpornił..bo ile mozna chorować?
pozdrawiam wszytkie panie!!!!:-)