Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
hej laski!
agacjone, ewelka
nie myślałyscie o porodzie rodzinnym? mąż potrzyma za rękę i jak sam nie zemdleje to może jego obecność pomoze chociaż trochę??
Ha-nn-aH
nie wiem czy dobrze nick napisałam,ale wiadomo o kogo chodzi:-) tak więc moje najserdeczniejsze gratulacje z okazji obrony tytułu magistra:-) ja mam w tym roku akademickim narazie obronę licencjacką i może jakoś mi się uda to przeżyć a co najważniejsze obronić;-) narazie wolę o tym nie myśleć hehe
znowu szalejecie z wpisami i nie nadążam czytać łobuzice
Nie wiem dziewczyny jak to u Was w szpitalach jest,ale w szpitalu w którym rodziłam jest tak,że na odwiedziny jest taki specjalny pokój z krzesełkami i dużą szyba.Przy tej szybie zostawiam wózeczek z maluszkiem i wchodze do tego pokoiku pogadac z rodiną.Nikt nie może dotykać małej,bo nie ma do niej dostępu.Mój Misiek i tak wlażł na oddział i ją ucałował,za co dostał opiernicz od salowej HANNAH ja też miałam oxy więc nie wiem jak wyglądają skurcze bez niej :-)
Wiem natomiast jedno,jeśli ktokolwiek mógłby mnei zapewnić że mój drugi poród będzie wyglądał i przebiegał tak samo,to mogła bym rodzić nawet zaraz Ewelka mnie na jakieś 10 dni przed porodem też męczyły te nocne bóle,podobne do tych przed @.
ja juz wrocilam od rodzicow, i normalnie pucham jak jakas gruba baba heheh taka jestem najedozna po tej pizzy a niby zjadlam tylko 2 kawalki, ide sie zaraz polozyc, popije troche wody niegazowanej bo to mi napewno pomoze...a jutro co mnie czeka??? tak jak wiekszosc dzis o tym z was pisze...PRASOWANIE!!!! i to z ok 4 pralek heheh wzytko sobie odkladalam skrupulatnie do półeczki a ja dzis tam zagladam a tam cala sterta prasowania...ooo loosie bede chyba z tym ze 4 godziny siedziec
ale tak to jest jak sie odklada na póżniej....heheh
'no nic uciekam sie polozyc, mezulek dopiro ok 21 przyjedzie bo pojechal dzis do krakowa takze siedzimy razem z Kubbuniem...pozdrawiam:-)
Ilonka
Kochana ja się piszę na te przyszłe wakacje Już planuję urlop ale powaga to były niezły numer tak się spotkać laseczki. Agacjone
Powiem Ci jedno jeśli możesz urodzić naturalnie to nie rób sobie niepotrzebnych blizn,a cc wcale nie jest takie dobre i czasem są problemy później. Uwierz mi ja ja urodziłam i to bez pomocy położnej to i Ty urodzisz ;-) Pomoc położnej w moim przypadku ograniczyła się już do samej akcji porodowej i to nawet tego pomocą nazwać nie mogłam. Nacinała mnie tępym nożykiem :-( Aj szkoda wspominać.
Powiem Wam kobietki, że wysiadam dziś :-( normalnie nie mam w sobie w ogóle energii. Miałam sos robić na obiad, ale chyba jednak jutro mąż zje sobie coś na szybko ze słoika, bo oczy mi się same zamykają
Tak więc idę się położyć. Buziaczki kochane...dobrze, że Was mam :-)
Poranne powitanie Hania wstała o 5:10 czyli 20 min.przed moim budzikiem. Spała by sobie jeszcze ale okazało się, że mała wiercipięta przekręciła się na brzuszek :-) Cycuś załatwił sprawę i poszła spać dalej Kurczę dziś idę do fryzjera i powiem Wam, że trochę się jednak boję. Aj gdzie się podziałam dawna ja, która w jednym dniu miała trwałą na głowie, a na dzień następny obcięta była na 12 mm
Co do objadania i późniejszych narzekań to jestem dokładnie taka sama Wczoraj zjadłam praktycznie 2 obiady i dziwić się, że mi zadek rośnie
Oj Hania się obudziła więc na razie nie pokazuję się jej na oczy, bo będzie od razu płacz, a niech se mąż jeszcze 10 min pośpi hihi.
Oki kobietki później zajrzę tylko nie piszcie tyle, bo normalnie później cały dzień czytam i czytam
hej
kochane:-)
ale noc..uuu...co jedna to lepsza od poprzedniej..od 22 zaczęło sie kręcenie...od 1 do 4.30 już w ogóle nie spała...musiałam ją nosić bo nie mogła oddychać...odciagalam i odciagałam,zielona gęsta wydzielina...ona płakał ai znowu jej spływało, dałam jej w końcu nasuvin i po godzinie zasnęłapospała do 5,50 i koniec..nie śpi do tej pory...co za koszmarek,,,,no nic to...jakoś to będzie...co nas nei zabije to nas wzmocni( czy jak to tam bylo)
Tu dziewczyny pisały jak wyglądają skórcze bez oxy...
ja pierwszy poród miałam z oxy( bo po 5 godzinach akcji skurcze mi słabły) a 2 bez bo szło tak szybko ż nie bylo potrzeby...w sumie 3,5 godziny spędziłam na porodówce zlicząc wypełnianie papierzysk na początku do momentu narodizn córci...także jak dla mnei bomba :-)( dopiero po porodzie mi dali żeby sięmacica szybciej obkurczyła...ale mneijsządawkę niż tą co daje siedo porodu)
wiec z oxy skórcze są trochę częściej i nie ukrywam są bardziej bolesne...ale da rade wytrzymać... także czasem dobrze że podają oxy bo po co sie męczyć np 15 godzin jak mozna 6 itp...
nie wiem czy dzisbędę miała siłę zagladać..ale jak mnei najdzie po kawie większa ilość sił to zakukam...hehe
papa
Witam was dziewczyny. jak juz wiecie ja biore luteine na uregulowanie okresu,dzis jest już 6 dzien jak biore luteine i njic, hmm jeszcze tylko jutro pobiore i jak nic sie niezmieni w przyszłym tyg lece do gin.muj mąż mówi ze przeczuw a ze sie udało, a ja otym niemysle bo ostatnio strasznie przezyłam to jak @ przyszła.pozdrawiam
emsk
no kochana wierzę, że przeżywasz każdą @ ale nie trać nadziei ... może akurat się udało po luteince???? nie nakręcaj sie... ale zobaczysz że niebawem będzie i u ciebie dzidzia...czego całym serduszkiem zyczę