izkab - przy mojej małej praktycznie nie ma co robić w porównaniu do mojego brata i brata mojego męża. Mój brat uwielbia siedzieć na kompie i nic więcej mu się nie chce. Do jedzenia muszę go zmuszać wręcz, bo mi na śniadanie je dwie małe kromeczki z samym masłem, obiad też taki skromny i idzie czasem spać bez kolacji. Oczywiście dziennie każda koszulka do prania, wszystkie spodnie, skarpetki, bokserki bluzy... no dosłownie wszytsko dziennie trzeba mu prać. Przebiera się kilka razy dziennie i jak tylko coś raz założy (choćby na 5minut) to zaraz do prania! No a wieczorem jak jest suche to trzeba wszystko oczywiście wyprasować. No ale przynajmniej jest zawsze czysty i pachnący. Mój drugi gość, to wszystkie ciuchy na podłodze, ściągnie sweter i zamiast do komody rzuca na podłogę i biegnie do kompa. Potrafi czasem grać całą noc. No i mimo że trzeba po nim sprzątać ciuchy nie trzeba mu nic prać. Jakbym go nie upomniała to by spał w skarpetkach, bokserki nosi czasem przez trzy dni te same, w końcu jak mu zwrócę uwagę to mi je da do prania. A kompać to by się mógł raz na tydzień. Czasem śpi nawet w jeansach i koszulce w której chodzi w dzień. Nie wiem dlaczego taki niechlujny jest bo mój mąż dba o siebie. Oczywiście ciężko z nimi wyjść na zakupy czy wcisnąć na chwilkę Damianka lub Nicolę. No i Damianek też przy nich zachowuje się inaczej. Chce siedzieć na kompie i grać w gry na których jest oznaczenie np. +12 , albo się np. popisuje przed nimi. Biega, szaleje lub mi pyskuje... No tylko Nicolka bez zmian hihihihi.... Ale się rozpisałam (no i znowu się żalę no nie ? Mam nadzieję że mnie nie zrównacie z ziemią za moją wypowiedź)