izkab
matka wariatka
Rzeczywiście cichutko tu ostatnio :-(
U nas kolejny marudny dzień, chyba druga jedynka wychodzi, bo Karolka nawet cycka nie chciala, a podczas jedzenia zupki dostala histerii
Jutro w końcu młoda wraca, to chociaż będę miała z kim pogadać, bo z Karolką to raczej monologi prowadzę
Martilla - zrelaksuj się, oddychaj głęboko...
wszak złość piękności szkodzi ;-)
U nas kolejny marudny dzień, chyba druga jedynka wychodzi, bo Karolka nawet cycka nie chciala, a podczas jedzenia zupki dostala histerii

Jutro w końcu młoda wraca, to chociaż będę miała z kim pogadać, bo z Karolką to raczej monologi prowadzę

Martilla - zrelaksuj się, oddychaj głęboko...
wszak złość piękności szkodzi ;-)
) i słyszę, że mala nie śpi. Pomyślałam - kurcze, nie wstaję, ma jeszcze godzinkę do karmienia...ale słyszę, że rzuca się po łóżku, pomrukuje... no to ją nakarmiłam i zasnęła. O 3.00 mój mąż wstawał, bo po mlodą na kolonię jechał.. zasnęłam 3.30
o 5.30 znowu mała zaczęła się wiercić, no to sobie myślę - idę ją nakarmić od razu i sobie pospimy...niestety Karolka była innego zdania
- zasnęła po 7 (na szczęście sama walczyła do tej godziny w łóżeczku i nie musiałam jej nosić, no ale spać też nie mogłam). Poszłam do sklepu i położyłam się o 8 z powrotem i o dziwo zasnęłam..niestety mąż obudził mnie o 9. Czuje jakby walec po mnie przejechał 
Hania pierwszą noc dzisiaj w nim spała. Obudziła się o 11:30 więc wzięłam ją do siebie i zasnęła wtulona w moje ramę, a potem już do rana spała w pokoiku