Andzia84
listopadowa Mama
Co do kolczyków,to też się zastanawiam czy Izie zrobić.W pierwotnym postanowieniu miałam,że poczekam aż będzie na tyle duża,że sama powie czy chce czy nie,ale teraz się zastanawiam...Mąż mówi żebyśmy przekłuli ,bo Iza ma tak mało włosków na głowie,że chociaż dzięki temu jak dziewczynka by wyglądała (argument nie z tej ziemi)
Pomyślę,jak jej katar przejdzie to może faktycznie zrobimy te kolczyki?
Olka ogólnie to ciężko Ci będzie wytłumaczyć Damiankowi,że nie może mieć kolczyka...W innej sytuacji,wystarczyło by powiedzieć,że nie,bo kolczyki to noszą dziewczynki...Ale tu widzi u taty,więc robi się problem.Z drugiej jednak strony,to Ty powinnaś wychowywać jego,nie On Ciebie...A jeśli kilkuletnia Nicola powie Ci,że chce kolczyk w pępku,bo Ty masz,to też będziesz rozważać tą sytuację,bo serce Ci się kraje jak ona płacze?Dziecko musi znać jakieś granice,ale zrobisz jak zechcesz.
Pomyślę,jak jej katar przejdzie to może faktycznie zrobimy te kolczyki?Olka ogólnie to ciężko Ci będzie wytłumaczyć Damiankowi,że nie może mieć kolczyka...W innej sytuacji,wystarczyło by powiedzieć,że nie,bo kolczyki to noszą dziewczynki...Ale tu widzi u taty,więc robi się problem.Z drugiej jednak strony,to Ty powinnaś wychowywać jego,nie On Ciebie...A jeśli kilkuletnia Nicola powie Ci,że chce kolczyk w pępku,bo Ty masz,to też będziesz rozważać tą sytuację,bo serce Ci się kraje jak ona płacze?Dziecko musi znać jakieś granice,ale zrobisz jak zechcesz.
Dostała nawet dyplom za odwagę :-):-):-) Damianek trzymał Nicolkę za rączki i pocieszał ją że nie będzie bolało. Puki co Dami nie ma kolczyka i mam nadzieję że szybko nie będzie chciał :-) Mój mężuś idzie już do domu z pracy i jak zobaczy naszą księżniczkę, to się jeszcze bardziej zakocha.
Cała rodzina była chora ja z męzem, nasi rodzice po 40 stopni goraczki i jedyna zdrowa to nasza Zuza....tylko nie bardzo nadaj sie na zrobienie zakupów :-) Już to prawie za nami jeszcze lekki kaszel został, a mały terminator był zdrowy aż się boje co bedzie potem, skoro teraz nie nabrała odpornosci....no może przesadzam.... mamy juz prawie zabka...takiego na dole prawie bo dopiero rożek, ale za to twardo siedzimy i nawet się czolgac prawie jak raczkowanie umiemy:-) no nieustający monolog prowadzi Zuza ze sobą rodzina sie śmieje ze to po prawniku mamusi
Także mleko zostanie tylko na noc, a rano kanapki albo coś. 
