reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

Agacjone - to czekam jutro na fotkę ;-) ja u fryzjera też tyle płacę, ale jak dobrze tnie to warto ;-)

już mialam iść spać, ale moi wrócili od ortodonty i zakomunikowali mi, że zostawili tam 850zł :szok: nie wkurzałabym sie tak, gdybym była na to przygotowana, ale nas nie uprzedzili ostatnio, że stabilizator tyle kosztuje :wściekła/y: no i tak wstępnie podliczyliśmy, że dodatkowa jedynka Pauli kosztowała nas okolo 7 tysięcy zł :szok: nie wliczam w to kosztow dojazdu- co miesiąc 200 km... ehhhh... życie...

a z czym Ilonka i Ewelka dały czadu - chyba coś przegapiłam :cool2: to pewnie ze zmęczenia :-p do milego...
 
reklama
izkab kourde no to nieżle kasy zostawił Tewój mężus tam...szok....ja newet tyle niem ma na koncie....:-)A co do kurowania się to jakoś nie działa...eżałam dziś spałam ale dalej mi zimno i kaszle jak wariat...w środę jedziemy 200km do mamy mojej i jego (jesteśmy z jednej wioski) mam nadzieje ze sie wykuruje choc troszkę...
EWELKA ILONKA JESTEŚCIE NIEZŁE:-) hehehe można sie zesrac ze śmiechu...:-)

U mnie też lodówa jak nie wiem teraz -15 stopni....strasznie śniegu dzis dosypało...
Mąż jutro znów szkoła...kurde juz mam dość -weekend- a ja nie czuje tego w ogóle...
JA ja siuedze w kocu i w swetrach i dalej mi zimno...:-) szok...na szczeście spią moi chłopcy ja sobie oglądne jakiś filmik:) bo mój synus wstanie niedługo na jedzonko:-)hehe
AGACJONE kochana pokazuj fryzurkę:-)
Olcia Ty też laska:-)
 
Brryyy ale zimno,,,,Zuzka cała zadowolona śniegu pojadła :tak: byłyśmy przed domem słownie 15-20 minut i jak piwonia;-) z tymi wypiekami wygląda zdrowo hihi. Pomagałyśmy tatuśkowi wieszac lampki na drzewkach :-) a teraz robie gorąca zupke na obiadek....a na drugie naleśniki na ostro.
Wczoraj Zuzka mnie zaskoczyła, uspiłam ja znaczy połozyłam do łózeczka, lampa malutka zaswiecona i zostawiłam...zawsze jak zasypia gada do cumla i tak cmoka itd, a ja podchodze do drzwi (są zawsze lekko uchylone) a tu cisza, myśle no padła chyba bo wybawiłyśmy się na wieczór....Wchodze do pokoju a ona stoi twardo w łożeczku i to tak pewnie i cała zadowolona z siebie(nawet się nie zawahała), moja mam mówi, że teraz jak ja kwestia 2 tyg i bedzie nam smigac po domu jak ja jak byłam mała:-) Zaskakuje mnie, a wiecie co jest najgorsze, że obawiam się, że nie zauważe jej pierwszych kroczków, ponieważ jak to się stanie jak będę w pracy.....ech coż samo życie, dziakowie kupili nam pod choinke nowa kamere to może mama (babcia) nagra :-p zawsze to coś....
Ok pozdrawiam Wszystkie mamuski i dzieciaczki bez wyjątku :-) Mykam bo nie dośc, ze zupa to mąż marudzi za oknem i macha rękami na drabinie;-) pewnie potrzebuje pomocy hihi
 
Ilonka - dziękuję :tak:
Marcy - jak zdrówko? pierniczki się udały? ja napiekłam 4 pełne puszki (dość spore) i zostało mi 1,5 puszki :eek:
Asia - mała bystrzacha z Zuzi :-D Karolcia póki co tylko za rączki chodzi, czasami się puszcza (głupie słowo, hihihi), ale wtedy zamyka oczy i leeeeeci.....
No... dzisiaj zrobiłam już prawie ostatnie zakupy przedświąteczne, zostały mi tylko warzywka do kupienia :-D dobrze, że prezenty kupiliśmy wcześniej, bo ludzie jak szaleni biegają po sklepach :szok: troszkę udalo mi się dom ogarnąć, ale nie za dużo :zawstydzona/y: a teraz piję sobie malutkie winko - sama, bo pan M poszedł spać :-( chyba go dzisiaj Karolka wymęczyła, bo właściwie caly dzien sam się nią zajmował :-D
 
Hejo
A ja byłam dziś z koleżanką na wieczornym grzanym winku :-D wracam do domku, a tu...wszystko posprzątane :-D:-D Mąż pomył kurze, podłogi, gary ... zostały mi sanitariaty i pokój Hani, bo tam mam wywalone 2 worki ciuchów do segregacji. Normalnie nie wiem co się mojemu mężowi stało ;-) Do tego chciał dziś jechać do kolegi na imprezę i pojechał autem :szok: nie wiem kiedy się otrząsnę z tego szoku :-p

Teraz kładę się spać, bo muszę zacząć odsypiać ostatnie 3 tygodnie no i przed nami sylwester :-D
 
hej laseczki...pierniki dopiero bede piekła bo nie miałam składnika....grryyyyy....chora jestem dalej...szok charczy mi w klatce.....spac mi sie chce ale pierniczków nie daruje..:-)hihihi
x tosia no no super Twój męzus sie spisał:-)
mój siedzi i sie uczy a dzidziołek siedzi w chodziku ale jakis marudny dzis...szok
 
Kurcze dziewczyny strasznie Hani obszczypało pisule :-( Ma takie czerwone kropeczki i nie wiem czym to zlikwidować :-( Na razie chodzi bez pieluchy, a później jeszcze uskutecznimy smarowanie Tormentiolem i mam nadzieje, że jej to przejdzie.
W ogóle to jakaś tak się marudna zrobiła i bez przerwy płacze i sama nie wie o co jej chodzi :-( Ojjj ciężka niedziela to będzie :no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry