Marcy - zdasz spokojnie, my tu za ciebie kciuki trzymamy, więc nie ma innej możliwości

ja zawsze przed egzaminem sobie mówiłam, że głupsi ode mnie zdawali, więc ja też zdam - i udało mi się nie oblać żadnego ;-)
Legajka - mi się jeszcze nie udało zasnąć z Karolka na podłodze, ale mojemu mężowi i owszem

parę razy się zdarzyło, że wyszlam na pół godz do sklepu, wracam, a mąż z Karolką śpia smacznie w salonie na podłodze


rozkoszny widok ;-)
ja wczoraj 2 pączki zjadlam

faworków nie robię, bo nie ma kto jeść - mój mąż słodkiego właściwie nie je, a Paula się wiecznie "odchudza" (tzn oficjalnie się odchudza, a po cichu zajada się słodkościami

). u nas też od wczoraj sypie to cholerstwo - już mam powoli dosyć


wiosny juz mi się chce na maxa
