bella21
Fanka BB :)
Witam w ten parny dzień.
No i tak jak pisałam skończyło sie na antybiotyku w zastrzykach. We wtorek wieczorem Fifi miał goraczke , zasypiał na siedzaco, majaczył budził sie i tak w kółko. Bardzo sie wystraszyłam i pojechalismy do lekarza. lekarka powiedziłą albo zastrzyki (czego chciałam uniknac) albo szpital. Z dwojga złego wybrałam zastrzyki. jest troche lepiej ale do wyzdrowienia daleko.
A faktycznie czesto choruje. Zapisałam go do pulmunologa i pod koniec lipca jedziemy. Zobaczymy co nam powie.
No i tak jak pisałam skończyło sie na antybiotyku w zastrzykach. We wtorek wieczorem Fifi miał goraczke , zasypiał na siedzaco, majaczył budził sie i tak w kółko. Bardzo sie wystraszyłam i pojechalismy do lekarza. lekarka powiedziłą albo zastrzyki (czego chciałam uniknac) albo szpital. Z dwojga złego wybrałam zastrzyki. jest troche lepiej ale do wyzdrowienia daleko.
A faktycznie czesto choruje. Zapisałam go do pulmunologa i pod koniec lipca jedziemy. Zobaczymy co nam powie.
Wiki potuptala sobie tam,potanczyla bo jakis aerobik byl i podziwiala fontanne i ciuchcie
a ja sie opalilam i mnie pysk piecze ale dzisiaj juz mniej jak wczoraj...jeszcze po poludniu bylismy u mamy na imieninach i Wiki ciagla do basenu wiec ja wsadzilam do polowy a ta se fikala nogami...i jak ja wyciagalam to byl wielki ryk pozniej stala przy furtce ze ona chce do basenu...a tak wogole to w zeszlym roku jak ja do niego wsadzilizmy to byl wielki ryk a wczoraj nic...radocha 



