jakajaroxi - Maciek miał zabieg mając 10 tygodni. Nie mieliśmy kompletnie żadnych objawów po. Ja jedynie przeżywałam narkozę, bo naczytałam się o powikłaniach i niebezpieczeństwach itd. Ale anestezjolog z Niekłańskiej (tam się leczymy) wytłumaczył mi wszystko bardzo dokładnie i uspokoił moje skołatane nerwy. Po zabiegu Maciek płakał ale tylko dlatego, że był potwornie głodny. od 5 rano nic nie mógł jeść, zabieg był o 9 a dopiero po 14 mogłam przystawić go do piersi. sam zabieg trwał 10 minut. Po tym, gdy już go przywieźli z sali pooperacyjnej, mały dostał jeden czopek przeciwbólowy i spał prawie cały dzień i całą noc. Następnego dnia było już normalnie i więcej żadnych leków przeciwbólowych nie dostał, bo nie było potrzeby. Był radosny, spokojny. |W ogóle nie marudził i nie płakał więc chyba nic go nie bolało. Ja byłam przygotowana na tydzień płaczu i noszenia na rękach a tu nic...taki był dzielny mój Maluszek. Zabieg Ponsetiego polega na delikatnym nacięciu ścięgna Achillesa (nasza blizna ma 7 mm). Jeśli Twoja Pociecha ma mieć operację, to może to wyglądać troszkę inaczej. Ale na ten temat muszą wypowiedzieć się mamy, ktorych pociechy miały operacje.
Co do chodzenia.... mój synuś w najbliższy piątek kończy 3 miesiące więc do chodzenia jeszcze mu daleko.
Pozdrawiam!