Odnośnie bicia rodziców przez dzieci, ciężki temat bo uważam że często takie wypadki zdarzają się w rodzinach patologicznych, niepełnych gdzie nie ma wzorócw do naśladowania. Gdzie nikt nie nauczył tego dziecko co jest dobre a co złe. Fakt, na pewno środowisko ma też duży wpływ ale zanim dziecko trafi do jakiegoś środowiska to najpierw wychodzi z domu, z jakimś tam wychowaniem, z jakimiś priorytetami i to rodzice ponoszą odpowiedzialność za to jakim człowiekiem będzie w przyszłości ich dziecko.
Jeśli chodzi o nałog kobiet w ciąży, jestem oczywiście przeciwna wszelakim używkom w ciąży i podczas karmienia. Sama przed ciążą byłam nałogową palaczką, ale jak się dowiedziałam że jestem w ciąży wszystkie faje połamałam i stwierdziłam że dziecka truć nie będę. Na dzień dzisiejszy niestety zaczęłam podpalać, nie będę się tu usprawiedliwiać dlaczego, po porstu tak wyszło ale nie wyobrażam sobie palenia w ciąży...i razi mnie to bardzo.
Jeśli chodzi o sprawdę Katarzyny W. i jej zmarłej córki Madzi, to jestem zbulwersowana tym co się aktualnie w tym temacie dzieje... Rodzice wyjechali w góry żeby odpocząć, mają nowe mieszkanko, nową pracę i to niby wszystko z kieszeni pana R.
Strip współczuję przebojów mandatowo-sądowych.