Tak się właśnie zastanawiałam,jak to od strony prawnej wygląda ?Czy rodzic,jako prawny opiekun dzieci ma prawo ODMÓWIĆ ratowania za wszelką cenę chorego dziecka,zwłaszcza,gdy to wiąże się z ryzykiem i cierpieniem dla dziecka zdrowego,a dziecku choremu może ratuje życie,ale nie gwarantuje wyleczenia czy poprawy ogólnego stanu zdrowia?Czy wolno rodzicowi pozwolić odejść cięzko choremu dziecku (i nie mylcie tego z eutanazją)