reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

stres w ciąży,pytanie do Mam

reklama
Dołączył(a)
12 Wrzesień 2012
Postów
4
Miasto
Wrocław
Pytam,bo zdarzają się różne stresogenne sytuacje w życiu,często nawet traumatyczne,a naczytałam się,że stres bardziej szkodzi niż nawet palenie papierosów:szok: i może powodować rózne wady u dziecka,począwszy własnie od niespokojnego charakteru po zespół Downa:(
 

AsiaK-K

Mamusia Lenki
Dołączył(a)
15 Wrzesień 2011
Postów
724
Miasto
Bydgoszcz
Kasiu, tak... Bedąc w 5 tygodniu ciąży zmarł nagle mój tata. Wszystko co związane z pogrzebem było na mojej głowie, bo mama nie była w stanie. Później opieka nad mamą, bo była w strasznym stanie. Do tego alkoholizm jednego z bliskich członków rodziny - ogólnie stres towarzyszyl mi większy okres ciąży. Owszem, urodziłam 5 tygodni przed terminem, ale moja córeczka jest zdrowiutką silną dziewczynką, ma 4 miesiące i z wcześniaka jej praktycznie nic nie zostało :happy:
 

beata26

szczęśliwa mamusia :)
Dołączył(a)
15 Maj 2009
Postów
2 569
Miasto
taka tam ładna miejscowość :)
po pierwsze stres w ciąży nie powoduje zespołu downa. Po drugie ja jestem nerwus i Julka urodziła się zdrowiutka, ale też ma mój charakterek i jest czasem nerwowa. Stres na pewno nie jest wskazany, ale nie zawsze można go uniknąć. W tej ciąży przez kilka tygodni umierała moja babcia, sytuacja bardzo nerwowa, plus jeszcze jedna o ktorej nie chcę już tu pisać, ale myślę, że dziecko najwyżej będzie nerwowe a na pewno nie chore przez to że mamusia się postresowała.
 

Rosi79

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Styczeń 2010
Postów
807
ja przezywalam bardzo silny stres od samego poczatku ciąży.Juz na samym starcie zostalam i wlasciwie mialam zostac samotna matka.Długo by opowiadac.Calusienka ciaze mialam problemy w zyciu osobistym jak i w pracy z szefem.Naprawde silny stres.Zagrozenie poronieniem bylo nawet.Mimo to wytrwalam do konca i o czasie urodzilam coreczke.:)Zdrową ale niestety bardzo drobną.Wazyla zaledwie 2300g.Lekarze powiedzieli ze to z powodu stresu ,gdyz wtedy zwęzaja sie naczynia krwionosne matki i moze nastapic poronienie albo tez jak bylo w moim przypadku slaby dostep pokarmow dla dziecka.Zreszto tez malo jadlam bo z tych wszystkich nerwow nie bylam w stanie jesc.W efekcie dziecko nie bylo nalezycie dokarmiane przez pepowine i nie mogla fizycznie sie rozwijac.Dzisiaj ma 2,5 roku i jest wesolutkim i mądrym bardzo brzacem(dziewczyny jeddzie orzechy wloskie to wspomaga rozwoj mozgu dziecka).Fizycznie zdrowa chociaz drobniutka.Teraz po czasie wiem,ze nie warto przezywac stresow(jezeli jest to od nas zalezne).Trzeba mimo wszystko myslec o dziecku.Mi urodzila sie zdrowa dziewczynka ale sa osoby gdzie dziecko posiada powazne bardzo wady albo co gorsza jest niedotlenione.
 
Dołączył(a)
12 Wrzesień 2012
Postów
4
Miasto
Wrocław
Dziewczyny cieszę się,że pomimo tego co przeżywałyście to jednak urodziłyście zdrowe dzieciaczki.Wasze maleństwa są dla mnie przykładem i nadzieją,że wszystko będzie dobrze z moją dzidzią,pomimo tego,co muszę na co dzień regularnie znosić.Pozdrawiam Was serdecznie i zyczę Wam duzo zdrowia i powodzenia we wszytskim!!!
 

myszka2829

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Listopad 2011
Postów
4 773
Stres jest cholernie niebezpieczny w ciazy poczynajac od mozliwosci poronienie, przez zle przeplywy pepowinowe i zle dotlenienie dziecka, po przedwczesny porod. Moj nastapil w 29tc dziecko nie przezylo, ale to z winy lekarzy...nikt mi nie zdjal majtek gdy bylam przywiazana do noszy...
Na 100% stres sie ma nijak do Zespolu Downa, to jest wada genetyczna...
Jak tylko mozesz unikaj stresu jak ognia, nic nie jest teraz wazniejsze jak dziecko w lonie.
 
reklama
Dołączył(a)
11 Październik 2012
Postów
2
Witajcie

mam termin na 15 maja, ale teraz to bardzo się martwie. W sobote plamiłam, w niedziele mąż pojechał do szpitala po tabletki na podtrzymanie ciąży a we wtorek dowiedziałam że mam 5 mm krwiaczka, ciąża zagrożona wiec luteina, duphasteron i... leżenie.
Martwie się o maluszka bo wiem, że teraz może być różnie.
Od początku ciąży stres stres stres. Jak przekonac mężą, że nie jestem leniem jak to już stwierdził) tylko w pierwszych tygodniach nudności i senność to normalne objawy, wiec po pracy marzylam tylko by choć na 10 minut przytulić głowe do poduszki. Jak doprosic sie o pomoc (przy okazji dowiedzialam sie że pomimo ze przcuje tak samo ciezko jak on, to obowiązkiem kobiety jest sprzatanie i gotowanie, bo on po pracy musi odpocząć. - szkoda że to wszystko wyszlo dopiero teraz...
Stres jak powiedziec szefowi o ciąży. Prace swoją bardzo lubię a czasy wiadome...


W pracy miałam w planie poinformowac szefa o moim "rozmnożeniu" w grudniu, ale maluch zadecydował za mnie, bo chwilowo przbywam na L4. Mam nadzieje że wszystko będzie ok, dzidziuś okaze się być siłaczem i wytrwa a jego mama bedzie mogła wrócić do pracy i normalnego życa. Dzięki Bogu am możliwość pracowania w domu, inaczej myśli by mnie już zupełnie załamały :(
Dodatkowo zero wsparcia ze strony męża, który nie rozumie że ciąża zagrożona wiec trzeba leżeć nie znaczy, do pracy nie chodzisz wiec mieszkanie ma byc wysprzatane a goracy obiad ma czekac na pana i wladce.
Jestem juz zupełnie sfrustrowana bo nie da sie wszystkichzadowolić. Męża, szefa a przede wszystkim siebie, bo dla nie najważniejszy jest skarb który ma już 9 tygodni.
Powoli naprawde mam dość
unhappy.gif
 
Do góry