reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Trzy istotne sprawy i znajdź 10 minut, żeby chociaż zajrzeć i przeczytać.

    Jesteś mamą? Wiesz jak twoja obecność jest potrzebna, dlatego łatwiej ci będzie zrozumieć Sylwię, której chce odzyskć widzenie i pomóc swojej rodzinie. Do zebrania jest niecałe 6 tys.zł. Wysłane przez ciebie 20 zł. już zmniejszy te kwotę. Sylwia długo wahała się, czy ma prawo prosić o pomoc. Moim zdaniem ma, bo później będzie mogła pomóc innym. Dasz jej szansę? Przynajmniej przeczytaj. - kliknij

    Czy wiesz czym jest ubóstwo menstruacyjne? Ta ankieta związana jest z projektem dotyczącym menstruacji. W projekcie także chodzi o dotarcie w późniejszym etapie do kobiet, które potrzebują pomocy, bo nie stać ich na środki higieny, co jak rozumiesz wpływa na ich poczucie własnej wartości, lęk, wstyd i przekłada się na komfort życia. Liczę, że znajdziesz w sobie trochę mocy sprawczej i zadziałasz. Ankieta jest anonimowa i w 5 minut ją wypełnisz, a nawet w 3. Wypełnij, nawet jeśli nie dotyczy cię tematyka bezpośrednio

    Kiedy zapytali mnie, czy mamy rozmawiają o klimatyzatorach powiedziałam, że nie sądzę ;) I okazało się to nieprawdą. Potem okazało się, jak sama niewiele wiem na jej temat. Np., że wcale nie żre prądu jak oszalała i potrafi działać jak oczyszczać powietrze ;) Dlatego proszę wypełnij ankietę. Bez względu czy masz klimatyzację, planujesz, czy po prostu możesz sie podzielić tym, co dla ciebie istotne. nonimowa w 100% Kliek, klik - kliknij

reklama

studiujący rodzice!!

G

gnom

Gość
;D hej studiujący rodzice. jak dajecie sobie radę( i czy dajecie)???
bo ja chyba właśnie nie daję.
pozdrawiam.(szczególnie wrocław)
 
reklama
A

Agnexx

Gość
Kiedy zaczęłam studiować Patryk miał 1,5 roku. Było nieźle, ale kiedy skończył 3 lata poszłam do pracy. Było gorzej! To nie wszystko :laugh: Kiedy Patryk miał 4 lata zachciało nam się drugiego dzidziusia, więc na I roku magisterki byłam w ciąży. Broniłam się, gdy dzieci miały 6 lat i 1 rok. Gdy teraz spoglądam wstecz to się dziwię, jak dawałam radę. Dużo pomagała mi teściowa, z mężem różnie bywało ale ogólnie starałam się systematycznie uczyć, bo o zarywaniu nocy mogłam tylko pomarzyć. Głowa do góry!!! Dasz radę!!! :p
 
Dołączył(a)
23 Luty 2006
Postów
4
Rozwiązania
0
U mnie na początku było strasznie! Jestem młodą mamą,nawet bardzo młodą,a w dodatku my nie mamy tatusia,ale nie o tym miałam pisać. Dla niektórych to powód do wstydu,że urodziłam w drugiej klasie liceum,ale dla mnie to powód do dumy:) Dzięki mojej mamie miałam szanse skończyć liceum i zdać maturę:) Było bardzo ciężko momentami,ale się nie poddawałam i wiem,że "mój książe" to kiedyś doceni:) Teraz ma 3,5 roku,a ja nie dość,że pracuję (na szczęście na pół etatu) to właśnie studiuję zaocznie. Fakt mam mało czasu dla niego,ale mu to wynagradzam po pracy,albo na weekendach jak mam mało zajęć. Mam też sposób na naukę z nim:) Jak mam zrobić jakiś projekt (jestem na projektowaniu wnętrz) to siadamy razem rozkładamy kredki i razem rysujemy:) on też robi swoje projekty (nawet czasami całkiem nieźle mu to wychodzi i czasem myślę,że pójdzie w moje ślady). Max ma własne zeszyty i czasem sam prosi "mama choć odrobimy lekcje" :) Bardzo dużo pomaga mi mama,na razie opiekuje się Maxem,gdzy ja pracuję,ale od września będzie chodził do przedszkola. Wydaje mi się,że nawet jak człowiek jest sam to dziecko dodaje mu sił,chęci do życia i mobilizuje do działania. W moim przypadku tak było i jest:)
 

wiccanka

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
12 Wrzesień 2005
Postów
148
Rozwiązania
0
Ja zaczelam studiowac jak córcia miała prawie roczek, studia na szczescie zaoczne, a do tego praca na pół etatu. Bardzo pomagali mi rodzice i teściowa :) Teraz mam juz za soba licencjat, robie magistra - nadal zaocznie. Nie raz było cięzko, zwłaszcza podczas sesji, bo jak wiadomo dziecko potrafi zająć cały świat wokół. Trzeba być silnym i nie poddawac sie, bo to naprawde się opłaci, może czasem studia sa robione kosztem czasu dla dziecka, ale przeciez tu też o Jego przyszłość chodzi ... jak nie przede wszystkim :)

Pozdrawiam ambitnych rodziców !!!
 

Agnieszka77

Fanka BB :)
Dołączył(a)
20 Marzec 2005
Postów
2 143
Miasto
okolice Łodzi
Rozwiązania
0
Ja zaszłam w ciążę jak byłam na drugim roku ( politechnika), gdy urodziłam córkę , wzięłam urlop dziekański, bo miałam 130 km do miasta , w którym była uczelnia i była niemożliwa kontynuacja nauki (zaznaczam,że byłam sama ), ale nie żałuję. Wróciłam z urlopu , gdy córka miała 10 m-cy,ale udało sie skończyłam studia teraz w styczniu i jakoś dałam sobie radę i uważam ,że jeżeli ktoś tylko chce, to na pewno sobie poradzi :) Pozdrawiam

 

loli

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Marzec 2005
Postów
1 303
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
Masz rację Agnieszko.Jak się chce to się da.
Też urodziłam Igorka na 3 roku studiów dziennych. Z ogromnym brzuchem broniłam licencjatu a potem z dzidziusiem robiłam magisterskie(również dzienne) , skończyłam , obroniłam się a w zasadzie to dość dobrze szło mi z dzidziorkiem dostawałam nawet stypendium naukowe.
Muszę powiedzieć że potem bardzo pomaga jak się taka mam pochwali w CV i na rozmowie o pracę że na studiach miała dziecko.Pracodawcy są zachwyceni.
Powodzenia dziewczyny!
 
Do góry