reklama

Styczeń 2009

ja wogóle nie biorę pod uwage cesarki . chyba ze bedzie to konieczne.. Ze znieczuleniem róznie to w szpitalach bywa.. zazayczaj sa płatne i trzeba to wczesniej ustalać...
Ale najważniejsze jest pozytywne nastawienie - urodze szybko ibezbolesnie a potem bede karmic przez 3 lata:-)

jak chcecie poczytac o przezyciach porodowych to podaje stronkę:)
https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-listopadzie-2005-f67/nasze-porody-2611/
 
reklama
No nie przesadzajmy AŻ tak bardzo :-D Będzie co ma być - miliardy kobiet przed nami to przeżyły, wiele nie jeden raz i jakoś to było. (nie porównując warunków dzisiejszych i tych sto lat temu chociażby:no:)
mamjakty - nie wyobrażasz sobie, że ktoś ci coś "wkłada"? A wyobrażasz sobie, że KOGOŚ ci wyjmują? Czasem ta lewatywa dla niektórych jest lepszą perspektywą niż wizja kupy na fotelu porodowym. A niestety tego się nie da opanować przy napięciu jakie wywołuje dziecko na układ wydalniczy. Zależy co kto lubi :-p

A ja się pochwalę - w poniedziałek z okazji Dnia Nauczyciela dostanę Nagrodę Dyrektora :sorry: Takie wcześniejsze becikowe czy cuś? :laugh2:
 
A ja się pochwalę - w poniedziałek z okazji Dnia Nauczyciela dostanę Nagrodę Dyrektora :sorry: Takie wcześniejsze becikowe czy cuś? :laugh2:
Gratulacje! :-) Oby była duuuża :-D
Ja za 99 dni po raz kolejny będę mamą , szal powoli mnie ogarnia macie już coś kupionego na wyprawkę ?:-)
Moniczka, są na ten temat dwa ogromne wątki: https://www.babyboom.pl/forum/styczen-2009-f240/zakupy-styczniowek-2009-a-17596/ i https://www.babyboom.pl/forum/styczen-2009-f240/watek-wyprawkowy-18386/. Niektóre z nas to już mają mnóstwo rzeczy :-)
 
Ostatnia edycja:
najważniejsze jest pozytywne nastawienie i tyle. Ja nie zapomnę widoki mojej córeczki do końca życia i słów jakie mąż do mnie mówił jak mała się rodziła:
"kochanie przyj ja już widzę główkę, rany jakie ona ma czarne włoski" a jak Olcia już wyskoczyła to moje słowa "a czemu ona nie płacze" a za chwilkę dała koncert i siup na brzuch do mnie i Oliwia w tym momencie otworzyła oczka i odchyliła główkę i spotkałyśmy się wzrokiem i jej wyraz buzi "dziękuję Ci mamo" (no i się wzruszyłam) a wtedy już nic dla mnie się nie liczyło. Ból jaki ból już go nie było. Liczył się tylko mąż zapłakany i Oliwia.
 
no i po dzisiejszej wizycie :-D
poszłam z moimi wynikami glukozy po śniadanku. wyszło mi 83 z przecinkiem.
zapytałam dottore skąd u niego taka metoda.
wytłumaczył mi to tak:
nie robiłam teraz glukozy na czczo, bo wszystkie poprzednie miałam super.
podobno jest taka metoda, że obciąża się 50 gramami po śniadanku i jak to wyszłoby powyżej 140 to idę na ponowne badanie.
wtedy byłoby na czczo i 75 gram glukozy i pomiar po godzinie i potem po dwóch.

skoro mam to z głowy i wszystko jest dobrze to jestem zadowolona :-D

=================

kolejna wizyta za miesiąc i na niej mam zaplanowaną immunoglobulinę domięśniowo.
mam receptę na Partobulin SDF. lekarz mi powiedział, że najlepiej jak się wybiorę do Niemczech do apteki, bo będzie to około 200 złotych takiej :szok:

Celinko - pomóż mi jako farmacetka - macie to w aptece może ?
możesz mi powiedzieć jaki to koszt ?
 
reklama
nic Ci Celinka nie umknęło, ja tez czekam na wieści od Eli i od Kuleczki - bo tez miała długa podróż do okulisty i się tym stresowała - ale chyba żadna z Nich jeszcze się nie odzywała....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry