Kluliczek
Babka z laską
Ja sobie tych malinek popiję czemu by nie, choc osobiscie w nie nie wierze
. Poprzednio piłam grzecznie od 37 tygodnia, a ani mi się szyjka nie zmiękczyła, ani poród nie był łatwiejszy, ani nie napędziły mleka, wiec potraktuje je jako kolejny napuj mozliwy do sporzycia. O ile je dostanę, bo w kolejnej aptece zrobili wielkie oczy
.
U mnie pęd Groszkowy ku rozpakowaniu zatrzymał się, szyjka zmiękczona, ustawia się juz do porodu i skróciła się do 2 cm, ale rozwarcie brak. Tak wiec nie pisze się na nastepna rozpakowaną
.
Wiesiołka nie prubowałam poprzednio, teraz brałam przy starankach, ale raczej podaruje sobie przed porodem.
. Poprzednio piłam grzecznie od 37 tygodnia, a ani mi się szyjka nie zmiękczyła, ani poród nie był łatwiejszy, ani nie napędziły mleka, wiec potraktuje je jako kolejny napuj mozliwy do sporzycia. O ile je dostanę, bo w kolejnej aptece zrobili wielkie oczy
.U mnie pęd Groszkowy ku rozpakowaniu zatrzymał się, szyjka zmiękczona, ustawia się juz do porodu i skróciła się do 2 cm, ale rozwarcie brak. Tak wiec nie pisze się na nastepna rozpakowaną
.Wiesiołka nie prubowałam poprzednio, teraz brałam przy starankach, ale raczej podaruje sobie przed porodem.


i myśleniu że może za 1,5 roku prześpię całą noc bez przerw 