reklama

Styczeń 2009

No Kochane przyzwyczajajcie się, bo my co 3-4 godzinki wstajemy (pierś plus dokarmianie), a jak Małą brzusio boli to i częściej,,,,, :-), czego się nie robi dla takiej malej słodkiej Istotki!!!
 

Załączniki

  • mam już 7 dni (1) (Large).JPG
    mam już 7 dni (1) (Large).JPG
    55,7 KB · Wyświetleń: 60
reklama
Mała spadłą w szpitalu na wadze, bo się nikt nie zorientował wczesniej, że cosik z pokarmem u mnie nie tak - dopiero przy wypisie praktycznie. Mała spedzila 24 godziny pod kroplowka (glukoza) w inkubatorze, odwodniłą sie bidulka.... Musze ja dokarmiac, bo ryzykowac zdrowia Oli nie zamierzam.... Pokarm niby jest, Mała się super przyssała - ale efekty marne.... Tzry polozne plus ordynator pediatrii ogladały mi piersi pod katem pokarmu, naciskaly kropelki mleczka sie pojawialy wiec stwierdzily, ze wszystko w porzadku i mam byc cierpliwa...... Mala spadla z 3130g do 2700g....:-(Od tego czasu po kazdym karmieniu dostaje jeszcze butelke. Cale swieta w szpitalu spedzilam.... zamartwiajac sie czy wszystko bedzie ok. Nacisk na karmienie piersia ogromny, ale zeby ktos sie zainteresowal i pomogł to niestety.... Kobiet, które karmily bezproblemowo po porodzie, ktoree widzialam w szpitalu byla niestety mniejszosc. Jak nie problemy z iloscia pokarmu to dziecko nie chcialo ssac.... Co kobita to historia. I do tego to poczucie winy.....
 
Melody Twoje dzieciątko cudne, a jak sobie ziewa:-D
Szkoda, że z Twoim pokarmem masz problem. Ja właśnie tego się obawiam, że nie będę go miała, bądź będzie go mało. Nie zamartwiaj się a przede wszystkim nie myśl, że to Twoja wina. Taka jest natura i nikt tego nie zmieni. Najwyżej będziesz karmiła butelką. Nic się na to nie poradzi.:no: Najważniejsze, żeby mała zdrowo rosła.:-D
Najgorsze jest to, że takie właśnie poczucie winy wywierają na człowieku ludzie. Pytając a dlaczego, a czemu nie próbujesz bardziej itd. nie myśląc z drugiej strony, że jest to stresujące dla matki. Bo nic nie może zrobić, stara się, ale to nie jest zależne od niej.
A ja tak właśnie sobie siedzę, piszę na BB a tu skurcze co 10 do teraz 6min. Ale takie bezbolesne, więc nic z tego nie będzie. Tylko ciekawie kiedy w końcu się zacznie:confused:
Dziś biorę męża w obroty. Może to coś da:confused:

P.S
Dziewczyny zerkinijcie na wątek "Techniczny.... , wyszłam z pewną propozycją. Chce znać Wasze zdanie na ten temat
:confused:
 
no ja tez mam wlasnie regularne skurcze co 4 minuty....juz od jakiejs godziny...caly czas co 4 jak w zegarku szwjacraskim...nie sa zbyt bolesne, odczuwalne ale spokojnie do sniesienia...wiec nie wiem...moja kolezanka 3 tyg temu urodzila...miala skurcze, cala akcja wzorcowo szla poza tym ze nie czula wogole nic a nic bolu, nie wiedziala kiedy przec i generalnie mowila ze nic nie czula od pasa w dol... i w koncu musieli jej zrobic cc...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry