reklama

Styczeń 2009

Melulu to ja tez musze czekac do 8 lipca wtedy mam kolejna wizyte. Mam nadzieje ze czas szybko zleci.
 

Załączniki

  • PIC_0029.JPG
    PIC_0029.JPG
    41,2 KB · Wyświetleń: 78
reklama
Daga, jakie Twoje maleństwo już jest duże! Moje to było na początku 7 tyg. maleńkie, i jeszcze miało pęcherzyk żółtkowy. A teraz obie czekamy na 12 tydzień :)
 
Daga sliczne malenstwo :-D
Ja wczoraj umówilam sie na 8 lipca na USG genetyczne. Moglby juz byc lipiec. Wczoraj tez dowiedzialam sie, ze wyznaczono mi obrone pracy mgr na 20 czerwca, wiec prosze trzymajcie za mnie kciuki za 9 dni. Mam nadzieje,ze nie bede sie bardzo stresowac ;-)
 
Gratuluje cudownych wieści.

Ja niestety nie zaliczam sie już do szczęśliwych oczekujących mam. Wczoraj popołudniu wróciłam ze szpitala. Trafiłam tam w poniedziałek rano z krwawieniem. Po pierwszym badaniu usg okazało się że moja upragniona fasolka nie żyje!!! To był szok. Starałam się zachować spokój ale gdy moje spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem mojego M. zaczęliśmy płakać. Tak bardzo chciałam tego dziecka.
Lekarze byli zdziwieni jak powiedziałam że kilka dni wcześniej byłam u swojego ginekologa i że on nic nie stwierdził. Nie wiem czy powinnam mieć do kogoś pretensje.... Ale szukam odpowiedzi na pytania na które lekarze ze szpitala nie potrafili mi odp. DLACZEGO?!?
 
iwon3004 bardzo mi przykro. Na to pytanie chyba nikt nie znajdzie odpowiedzi.

melulu witam na forum, gratuluję i dziękuję za radę w sprawie wyrównania L4.

celinka oczywiście że będziemy trzymać kciuki! Ale Twoje dzidzie będzie mądre! No i będzie magistrem w tak młodym wieku :-)

Pozdrawiam ciepło i idę się wypluskać i wyspać we własnym łóżeczku po biwaku
 
iwon3004 - strasznie mi przykro.

Ja cały czas się boję, czy u mnie też się tak nie stanie, ale powtarzam sobie, że gdyby dzidzi miało cierpieć przez całe swoje życie np. straszliwie zdeformowane, to lepiej niech od razu dołączy do Aniołków... I to niczyja wina! Los na pewno wiedział, co robi.

A że mnóstwo kobiet szczęśliwie zachodzi w ciążę (np. moja koleżanka z pracy - straciła w grudniu w ósmym tygodniu, a teraz jest już w czternastym i wszystko jest w jak najlepszym porządku), trzymam za Was kciuki. Na pewno Wasz Aniołek z góry dopilnuje, żeby szybko urodziła mu się zdrowa siostrzyczka lub braciszek :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry