witam dziewczyny dawno mnie nie było a że jestem nowa to na pewno nie wszystkie mnie kojarzą ale trudno.Mam do was pytanie mam nadzieję że chociaż wy mnie uspokoicie bo jestem kłębkiem nerwów i sama nie wiem co już o tym myśleć, byłam wczoraj u lekarza niby wszystko ok ale sama nie wiem mam jakieś głupie przeczucia jak to baby w ciąży, a mianowicie gdzieś kole października zaczęły strasznie boleć zęby ale to strasznie co nigdy mi się nie zdarzyło bo nigdy nie miałam z nimi problemów, poszłam do dentysty niestety powiedział że się nie podejmie bo jestem w ciąży i takie tam(a przecież powinno być dokładnie na odwrót!!), po tym incydencie ból ustąpił, robiłam morfologię i wszystko było ok, potem znowu nastąpiło to samo czyli obolałe zęby, mój lekarz prowadzący stwierdził że w sumie w ostatnich 2 m-cach ciąży nie powinno się już nic robić przy zębach a tym bardziej rwać bo może to wywołać akcję porodową, i tak nie poszłam.Jestem obecnie w 35 tyg ciąży, lekarz mówi że ciąża rozwija się prawidłowo, robiłam badania krwi teraz pojadę już na ostatnie badania wychodzą dobre, ale co chcę zapytać czy mogło dojść do jakiegokolwiek zakażenia poprzez krew dziecka przez to że miałam nieleczone zęby?tak się martwię, byłam w październiku na usg 3d i 2d lekarz powiedział że dziecko jest zdrowe przebadał je ale to było jeszcze przed tymi silnymi bólami zębów. czy np w badaniach krwi wyszłoby że coś jest nie tak?że jest jakieś zakażenie poradźcie coś bo już sama nie wiem co myśleć, jeden stomatolog napisał że może dojść do zakażenia ale zależy co jest takiego z zębami czy jest to jakaś błaha sprawa czy coś poważniejszego, czy przez to coś może być nie tak z dzieckiem proszę poradźcie, może nie jestem sama z takim problemem?