• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczen 2011

reklama
wykapałam się bo jakoś kapiel dodaje mi sił, niestety brzusio twardnieje bardzo często, jakoś muszę dac radę z tymi skurczami, oddycham wtedy tak jak uczono mnie na SR :-D

ribi,
też planuję zrobić sałatkę warzywną i może sernik na zimno hehe, tylko kto to zje jak będę rodzić :-P w Nowy ROk :-)

ewcia,
trzymam kciuki za zdrowie męża i za dobre wyniki, wierzę, że wreszcie poznacie przyczynę choroby... dobrze, że w Sylwestra będziecie razem :-)
 
Ostatnia edycja:
klaudoos napewno już czuje, moja też mnie tak obserwuje, kurczę trochę mam obawy jak zareaguje, bo jest strasznie zazdrosna o mnie, jak przychodzi chrześniak m i siedzi na kolanach, czy wcześniej jak nosiłam to odrazu przylatuje i się łasi... ale naszczęście jego lubi i znosi wszelkie niedogodności z jego wizyty:-D gadałam z weterynarzem jak ją przygotować i jak się zachować więc będziemy próbować
 
hej dziewczyny :)
moje maleństwo chyba będzie stycznióweczką :D w grudniówkach prawie wszystki porodziły :) także teraz głównie toczą się rozmowy o ich pociechach aż nie da sie wtrącić hihihihi więc może mnie przygarniecie hehe
u mnie teraz ostatnie dni na ciągłym wyczekiwaniu :)

Witaj, chyba to czekanie jest okropnie irytujące. Ciekawe ile z nas styczniówek zrobi się lutowkowymi mamami :-) Czyżbyś była z Jeleniej Góry? Uwielbiam to miasto i jego klimat :-)


elfa75 - trzymaj się, to dobrze że masz taką zapobiegawczą ginekolog.

Ja o 12 zaczęłam robić flaczki i wyszły super jak na pierwszy raz. A potem poszłam spać bo chyba miałam skurcze i wstałam dopiero teraz. Ale mi dziwnie, brzuch mnie pobolewa jak na miesiączkę.
Wstawiłam ziemniaczki, podsmażam kotlety, zrobiłam marchewkę z groszkiem i sałatę lodową i czekam na męża. On jest w siódmym niebie, że jego pracoholik siedzi w domu i gotuje i sprząta z nudów :-) Ale nie pocieszy się za długo bo jak wróci wygonię go na zakupy.
Co ja mam zrobić z tymi palcami. Nawet jak piszę to mam wrażenie że opuszki mam podłączone pod prądem tak cierpną. Zaczyna mnie to martwić bo trwa już miesiąc prawie :-(
 
Ostatnia edycja:
a ja jak zwykle pospałam... ostatnio mam świetną melodię do spania:-D ale zauważyłam, że Szymuś też już dłużej sobie śpiocha... jak zasnie to nawet jak go zaczepiam to tylko dupinkę wypnie i śpiocha dalej...:-)

Ewcia - trzymamy kciuki!
 
kate - nie martw sie dretwieniem... ja mam caly czas zdretwiale palce u rak... na poczatku byly to tylko opuszki a od jakichs 3 tygodni cale palce sa zdretwiale i nic nie czuje:/ rozmawialam z ginkiem na ten temat i jest to wynikiem "cieśni nadgarstka"... jest to w ciąży normalne i przejdzie po jakimś czasie po porodzie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry