• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczen 2011

Trzeba sobie ponarzekać czasem, ja teraz wiecznie narzekam...
mam dość czasem stanu ciążowego
chcę być już wolna jak wcześniej

 
reklama
claudia4you -zgadzam sie .. wolna to juz nie bedziesz...
zielona-- eh... tylko kijem go przez łeb lac
kaludos-- nie ma za co.. teraz juz szymus niech w spokoju czeka do jutra do północy:) jak wszystko staneło a ty odpoczywaj

ja ide lezec.. jestem juz zmeczona :
super ze Blondi juz ma MAciusia :)
 
monciaa - ja też ryczałka jestem i mój wiedział co robi dorzucając mi do prezentu pod choinkę wielką nutellę :D:D:D

Wogóle mój Mariusz czytał sobie trochę forum i teraz jak gadamy to ciągle się pyta czy klaudoss urodziła bo akurat wszedł jakoś wtedy co jechała na IP

Kumpela się ze mnie śmieje że jutro po północy M do łożka i masowanko hehe a jak nie to cały weekend mamy żeby potem nie trzeba było wywoływać tylko mała sama wyszła i mam nadzieję że poskutkuje ;)
 
Wolna od kilogramów !!!

No i zwróciłam część jedzenia...
mam dość , piecze mnie wszystko duzi mnie tak , że małego zaraz wypluję


 
Witam was koleżanki w przedostatnim dniu roku ;-)
Święta minęły nam na chorobie :dry: Synek nabawił się wirusówki. Od Wigilii do I dnia świąt miał biegunki, a potem były wymioty :szok: Witek biedaczysko miał ścisłą dietę i nie mógł jeść nic ze świątecznych potraw :no: Bidulek schudł mi tak bardzo, że nawet spodnie na gumce spadają mu z pupci :-( Całe szczęście, że od wczoraj wraca do normy. Po malutku zaczyna jeść. Ufff.

Jutro impreza sylwestrowa u nas. Przychodzą nasi znajomi z dziećmi i teściowa. Może przyjdą też moi rodzice. Nie wiem jak to wytrzymam, ale najwyżej będę chodzić co jakiś czas do sypialni trochę poleżeć by odsapnąć ;-) Popołudniami i wieczorem mam dość. Córcia takie harce odstawia, że nawet Maciej jest pelen podziwu. Mała jest chyba jeszcze żywsza niż Witek :szok::dry: A myślałam, że żadne dziecko nie może być żywsze od Witka :baffled:

We wtorek miałam wizytę u gina. Za 10 min gadania wziął 90 zł :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: USG nie robił :no: Po badaniu zwykłym stwierdził, że szyjkę mam skróconą o 1/3 :szok: Natomiast waga wynosi 60,4 kg, czyli przytyłam od ostatniej wizyty ok 1,5 kg :szok::dry: Ale i tak w porównaniu do tego co miałam przy Witku to ważę równo 2 kg mniej ;-)
Mam tylko nadzieję, że uda mi się dotrwać do terminu. Chciałabym jeszcze Witkowi wyprawić urodzinki, a potem niech się dzieje wola nieba :tak:;-)
 
Żabka-dzięki za życzenia oby te porody były szybkie i bezbolesne :tak:

Dziewczyny ja też tak mam albo ryczę albo się wkurzam nie wiadomo po co i na co np dzisiaj mąż mi powiedział że cały sok wypiłam (co oczywiście było prawdą) to ryczałam że mi załuje i jeszcze inne bolączki sobie wyciągnęłam :szok:

Przejdzie nam niedługo kochane :-)

Mówię dobranoc i życzę spokojnej nocki.
 
reklama
Monika77 fajne, że piszesz...

My też złapaliśmy wirusa ( ja i mąż) trzyma nas od soboty
i kaszel takie że nie wiem, do dzisiaj się dusimy :-(

powrotu do zdrowia życzę


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry