reklama

Styczen 2011

reklama
Monciaa - jestem, jestem...U mnie, to chyba będzie taka zmyłka, cos czuję i spokojnie pochodzę jeszcze, co najmniej do terminu...

Claudia- no, właśnie najgorsze sa te sprzeczne sygnały... bo nie wiadomo czy to juz dzis się nastawiać czy nie...ehh- wydaje mi się, że to nasza macica się przygotowuje. Chociaż u Ciebie to juz szybko, jeszcze się okaże że Ty urodzisz przede mną:)

Monia-t - zobaczymy, która pierwsza wyląduje na porodówce;)


Ariska - Ty to masz uparta ta Michaśkę:) Zeby ona taka później w życiu nie była;)Daj znać koniecznie, co Ci powiedzieli w szpitalu...

Kasyhaa i zielona - super, ze już w domku jesteście:) Czekamy na szczegółowe wieści :)

A ja się aż boję tej nocki..zobaczymy czy zasne, bo to byłaby 3 doba bez normalnego snu...dziś az mi sie krew puściła z nosa, chyba z osłabienia, a to do mnie niepodobne...
My z mężusiem pograliśmy sobie w wyścigi samochodowe, żeby się trochę zrelaksować...

Ja juz się zastanawiam czym sie w kolejnym tygodniu zająć, żeby czas oczekiwania zabić...okropnie mi się zaczęło dłużyć...w zasadzie do terminu pozostał mi tydzień.

A co, do porodów rodzinnych, to w tym szpitalu co ja chce rodzic, nie pobierają żadnej opłaty...Mam tylko nadzieję, że położne są ok:)
 
moniavoy gdzieś w Krakowie kupiłaś czy w tym sklepie??

Swoją drogą kochana spróbuj pospać troszkę, dla Dzidzi to nie jest dobre jak Ty się tak męczysz. Po za tym musisz mieć siły żeby urodzić Córcię
 
do szpitala jadę tak między 7 a 8 bo tak przyjmują na ip jak ze skierowaniem no chyba że mnie wcześniej jakieś bole wezma:) dziś było masowanie sutkow i naturalne masowanie szyjki ale jak narazie cisza tylko brzuch mnie dalej ćmi
 
Ribi położne miłe bo masz lekarza stamtąd jak się nie mylę? Wiem że dojazd teraz jest lepszy, ale też ta jedna jedyna sala do porodów rodzinnych mnie przeraża, na Kamieńskiego jest chyba 5 czy 6.


O ile mi wiadomo to jeśli sala do porodów rodzinnych jest zajęta to raczej nie robią problemów żeby tatuś był przy porodzie na zwykłej sali, mówię tu konkretnie o szpitalu w Trzebnicy. Także spokojnie dziewczyny, na pewno uda Wam się rodzić z tatusiami.

A mój niestety nie daje się przekonać do porodu rodzinnego:-( był przy pierwszym porodzie i powiedział że teraz za żadne skarby nie chce iść.
 
Monia-t - zobaczymy, która pierwsza wyląduje na porodówce;)

Ależ bardzo proszę, ja nie będę się wpychać i spokojnie poczekam na swoją kolejkę na końcu miesiąca, żeby ładnie zgasić światło ;)
I napisz, czy można gdzieś w Krakowie tą bieliznę obejrzeć na żywo :)

A mój niestety nie daje się przekonać do porodu rodzinnego:-( był przy pierwszym porodzie i powiedział że teraz za żadne skarby nie chce iść.

madzia, myślę, że trzeba to uszanować, jeśli któryś tatuś nie czuje się na siłach. Lepiej niech zostanie w domu, niż miałby zemdleć w trakcie porodu. Jak sama czytałaś z tego same kłopoty...
Tobie pewnie byłoby lżej psychicznie, ale taką decyzję każdy podejmuje za siebie i nie można do niczego nakłaniać, tak sądzę.

-----------
jednak już się położę, bo zrobiła się 1:30
dobrej i spokojnej, albo efektywnej nocy - co tam komu pisane;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry