F
fogia
Gość
hej dziewczynki
tak się ostatnio chwaliłam, że u mnie cisza. A dziś od 1 nie było spania, tylko skurczybyki, co 15 min, co 8, co 5, co 20, co 8, co 16. Normalnie myślałam, że mnie cholerka trzaśnie. Uspokoiło się ok 4 ale i tak spania nie było. Wstałam, zjadłam kanapkę, poczytałam książkę i dopiero ok. 6 zasnęłam.
Nadal się dziwnie czuję, nic nie boli ale brzchol twardy jak kamień.
Dobrze, że claudia się odezwała bo też się martwiłam tym jej milczeniem.
A i damqelle dziś wychodzi ze szpitala z Marianką.
tak się ostatnio chwaliłam, że u mnie cisza. A dziś od 1 nie było spania, tylko skurczybyki, co 15 min, co 8, co 5, co 20, co 8, co 16. Normalnie myślałam, że mnie cholerka trzaśnie. Uspokoiło się ok 4 ale i tak spania nie było. Wstałam, zjadłam kanapkę, poczytałam książkę i dopiero ok. 6 zasnęłam.

Nadal się dziwnie czuję, nic nie boli ale brzchol twardy jak kamień.
Dobrze, że claudia się odezwała bo też się martwiłam tym jej milczeniem.
A i damqelle dziś wychodzi ze szpitala z Marianką.

a najśmieszniejsze że u mnie cały czas cisza... żadnego czopa, żadnych skurczy... nic... kompletnie nic... a jeszcze 3 tygodnie temu miałam wszystko (n oprócz czopa który siedzi i nie chce się odczepić )... :-)