A ja zjadłam, odpoczęłam, sprzątnęłam kuchnię, odpoczęłam, wyjęłam winko z lodówki i czekam aż mnie na nie najdzie ochota :-) Mąż miał odkurzać a wziął się za układanie w swoich szafkach i pawlaczach i coś tam jeszcze. Stwierdziłam, że ma syndrom wicia gniazda przed porodem :-) Uciekam na jakich film i idę spać. Miłego wieczoru.
