• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Styczen 2011

Na mnie końcówka ciąży też nie działa pozytywnie. Od 10 dni siedzę w domu, wcześniej pracowałam i nie czułam tego całego zdenerwowania. A teraz to cały czas myślę o porodzie, jak to będzie... Cały czas chce mi się płakać, wszystko mnie wzrusza... Ajjj żeby to się już skończyło.... :)
 
reklama
dziewczyny nie ma co narzekać, wytrzymałyśmy już 9 mcy to wytrzymamy i tydzień:) Poza tym pewnie będzie nam smutno jak już brzuch będzie pusty....damy radę...i nie ma się co rozczulać nad sobą....
 
Widzę, że wszystkie nierozpakowane mają dziś jakiś ciężki dzień. Ja tak samo, to myślenie że się już coś rozkręca zaczyna mnie wkurzać. Ja chociaż wiem że za dwa dni już może będę tulić moją córeczkę. Bo powiem wam że siedzenie miesiąc w domu i czekanie było dla mnie koszmarem. Idę chyba zrobić sobie shake czekoladowego i poczytać jakąś książkę bo w tv pewnie nic nie ma. Pocieszmy się tym, że już tylko dni nas dzielą od tej męczarni :-)

Ribi - może i będziemy tęsknić za brzuchem ale powiem ci że ja już marzę o tym aby normalnie chodzić, obciąć sobie paznokcie bez zadyszki, ubrać na luzie buty, ogolić się, schylać się bez problemu i mieć znów swój brzuch :-)
 
gogi - ja też miałam taki plan ale niestety, jak w dzień śpię to nocki bezsenne i to jest jeszcze gorsze... Dobrze, że już weekend się kończy bo dni powszednie szybciej mi lecą :)

Moja mama znowu dzwoniła i mąż odebrał i powiedział, że śpię - chyba biedak odczuwa jaka podminowana chodzę...
 
A mnie kurcze bierze choroba boli mnie gardło, katar mam i głowa:( mam nadzieje że się nie rozłoże, nic nie mam w domu żeby wziąć:(
Brzuszek twardnieje i w sumie tyle.

Życzę nam rozpakowania:)
 
Ja na chwilę, mały marudny więc na razie nie popiszę,

była moja rodzinka przywieźli ciuszki dla małego, niektóre są świetne :-)

mi zostało powieszenie prania jeszcze, no i muszę się małym zająć :tak:

A potem chyba się kładę, zobaczymy
 
a u mnie się pojawiają skurcze...póki co nie są jakieś mega bolące ale się pojawiły:) za chwilę idę z mężem i psem na wieczorny spacerek i może cos pomoże;)
 
Tak sobie patrzyłam na naszą listę wszystkich mam styczniowych i zostało jeszcze ok 20 do rozpakowania a tu już 23 dzień stycznia... Myślę, że będzie kilka lutówek, w tym pewno i ja niestety... a tak bym chciała załapać się jeszcze na styczeń...

Ribi - pobujaj się troszkę bo nudno się tutaj zrobiło strasznie... Miłego spacerku :)
 
reklama
i ja witam,
wylądowaliśmy dziś na IP bo od 12:15 do 16:00 miałam regularne ale bezbolesne skurcze, skurcze co 3,5 minut trwające po kilka minut, okazało sie, że przepowiadające, rozwarcie na opuszek, wg lekarza powinny boleć, ale KTG zapisało więc nie wiem o co chodzi :szok:
wkurzona jestem bo skurcze nadal mam, kazali przyjechać jak odejdą mi wody.
nie wiem ile to może trwać ale mam dość :-(
widzę że na gorącej cisza i stały skład nierozpakowanych na bb.
na piłce się bujam ale póki co bez rezultatów, może jutro się ruszy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry