Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja zjadłam ananasa, kiwi, wypiłam sok ananasowy, położyłam się, pomaswałam suteczki i o 12 w nocy skurcze mocne mnie złapały :-)
Polecam, może na Was też zadziała
Sylvi81 na Ujastek to ja się wybieram, Monia chyba na Galla z tego co kojarzę Czekam w niecierpliwością na Twoją historię, żebym miała jakie takie pojęcie jak tam w tym szpitalu jest rzeczywiście:-)
Moja dzidzia włsnie postanowiła wyjść- wykopuje sobie dziurkę koło żeber. oj chyba zaraz zejdę...
Gogi ja myślę, że uparciuch da radę i wyjdzie przez brzuch Na razie tylko ją proszę żeby do soboty grzecznie posiedziała:-) Zobaczymy czy posłucha mamci. Te Twoje skurcze, może jednak nie przejdą i okażą się tymi właściwymi
No to witam z rana z domu, nie z porodówki:-) Skurcze jak zwykle przeszły. Jestem już zmęczona i psychicznie i fizycznie... Nawet już mi się nie chce o tym wszystkim myśleć. Idę dalej spać... Miłego dzionka!
Wczoraj wyszlismy ze szpitala, czujemy się dobrze. Za nami pierwsza kąpiel i pierwsza noc w domku, Kamilek na razie nie sprawia większych problemów.
Z czasem postaram się być bardziej na bieżąco, teraz muszę się troszkę odnaleźć w tej nowej sytuacji..
Kamilek teraz śpi, ja jem śniadanie i zabieram się za małe porządki, bo o 12 ma przyjść położna.. a mąż załatwia te wszystkie papiery..
No to witaj w domu modlicha
Oj dziewczyny martwię się o tą naszą Ewcię - mam nadzieję że lekarze podejmą jakąś szybką i słuszną decyzję i jej synek już wkrótce będzie na świecie.
No ciężaróweczki - nie wiele już stycznia wam zostało