ja nie mogę się doczekać poniedziałku. Jadę opiekować się babcią, z którą się coraz ciężej żyje, a rodzice wyjeżdżają na całe 2 tygodnie... będzie ciężko, ale na pocieszenie jest ogród, rozłożony basen i owoce z krzaka. To nie wieś, ale w porównaniu do całkiem fajnego skądinąd Mokotowa dużo więcej luzu i zieleni.

No ja w szoku bo szybko poszło, a tacy zmeczeni byli, ze myslałam iż na siedząco mi pozasypiają...mój męzuś tez padł bo dziś ciężki dzień miała w pracy i jutro szykuje się jeszcze gorzej
Więc jakoś trzeba dać rady...Ja ide cos zjeść tylko nie wiem co bo ja to wszystko na siłe jem...tak jakos od tego jedzenia mnie odpycha
ale musze bo się lepiej czuje jak coś zjem i nie wymiotuje
. U nas tez padalo i teraz jest lepiej. w koncu.
