Ribi ,malutk_a dziękuje ;-)
No jakaś ciągłość jest ,ale smutno mi czasem bo będąc już w następnej ciąży z córcią miałam takie głupie myśli typu teraz była bym już te X tygodni dalej. Wiem ,że nie powinnam w ogóle tak myśleć i po prostu cieszyć się ciążą ,ale hormony i smutki robiły swoje. Teraz już rzadziej zdarza mi się tak pomyśleć córeczka wynagradza wszystkie łzy no i oczywiście mój starszy urwis. Nawet wciąż pamiętam ,że miałam termin na 19stycznia ,ale teraz dla mnie daty 26.11.2008r i 10.03.2011r są najwspanialsze i w ogóle oczywiście wiadomo czemu ;-)
Dziewczyny ,a nie brak wam czasem brzuszka ? Bo mi się tak chwilami marzy ponowne wyczekiwanie na ten wspaniały moment :-) ,ale raczej już nie planujemy trzeciego brzdąca sam strach ,że znów będą problemy paraliżuje mnie strasznie. Jednak pomarzyć warto dobrze ,że za marzenia nie karcą ;-)