Karilta oj mój małżonek, to zje takie jedzenie wegetariańskie, ale jak mu zrobię mięsko to jest cały happy

A ja właśnie nie przepadam za mięsnym jedzeniem, wolę warzywa i owoce

Ale na szczęście jakoś szczególnie nie wybrzydza

Za to u moich rodziców jest chyba szczęśliwy, chociaż głośno tego nie mówi, ale tam sobie podjada, bo moja mama serwuje przeważnie coś mięsnego
O ja też bym zjadła taka młodą kapustkę kiszoną, ale jakoś się jeszcze nie rozglądałam, ale muszę się wybrać do sklepu, to popytam

Póki co podjadłam zupką pomidorową, taka mnie naszła ochota

Im więcej tygodni mi przybywa, tym coraz bardziej mi się chce jeść. Oby tylko nie skończyło się zgagą.