reklama

Styczen 2011

Cześć kochane :)

Ja tylko na chwilkę wpadłam bo muszę obiadek robić. No i rok szkolny rozpoczęty. Nicole dosłownie w podskokach leciała do szkoły, aż się znajome mamy śmiały :)
Z Magda była moja siostra w zerówce bo się nie mogłam rozdwoić a Misiek akurat na rano jest w pracy i wolnego nie chciał brać bo jest szansa na angaż więc łapie plusy :)
Właśnie wyjęłam szarlotkę z piekarnika, ale pachnie...mniami
Idę ziemniaczki obrać, dziś mamy puree ze śledziami w śmietanie :)
Śledzie kupiłam już w weekend i codzień pytali na kiedy te śledzie więc dzisiaj mamy wreszcie ucztę :)

Miłego dnia wszystkim życzę, pogoda u mnie akurat jest całkiem ładna, ważne że słonko świeci za oknem to od razu jakoś milej się robi :)
 
reklama
Matko jak u nas leje! Tak od 2 dni, znowu będzie powódź:(

Ja juz bigosik zrobiłam:) Pychotka:)

Damqelle - oj biedna Ty jesteś, ale słonko musisz jakoś przetrzymać dla dobra siebie i dzidziusia.

Claudia- ja czytałam że poziom cukru po glukozie mierzy się, między 21 a 26 tyg c, więc u Ciebie jeszcze za wcześnie. Musisz uzbroić się w cierpliwość, to nic przyjemnego.

sic - a dlaczego musiałaś robić w 15 tyg obciażenie glukoza? Jakos wcześnie...

Piszecie dziewczyny, że czytacie jakieś sagi. A może polecicie jakąś ciekawą i przyjemną powieść do poczytania? Mnie sie świetnie czytało serię Dom na rozlewiskiem. Ostatnio zakupiłam Sztukę skutecznego porozumiewania się- ale to psychologiczna, chociaż moim zdaniem warta przeczytania:)
 
moniaivoy ja ostatnio czytałam sagę Millenium Stiega Larsona, świetne są tez ksiązki Kingi Choszcz: Prowadził nas los i Moja afryka (SUPER), a teraz kupiłam sobie 4 tomy sagi Zmierzch. Dopiero zaczęłam czytać :)
 
Czyli wszystko przede mną, chociaż moja koleżanka w 6 tygodniu miała glukozę robioną, właśnie się jej wtedy pytałam co tak prędko....

Mój już wrócił z pracy i robimy naszą ulubioną sałatkę z makaronu :-) a potem na ciuchy i do JUTY po skarpetki dla mnie bo już nie mam :-D
 
ja mialam glukoze robiona w 20 tygodniu i tez myslalam ze wczesnie ale widze ze to roznie bywa ;)

Zmierzch tez wlasnie czytam- zaczynam druga czesc. Ale te ksiazki szybko sie czyta wiec niedlugo trzeba bedzie czegos nowego szukac :)
 
reklama
Witam dziewczynki:)Ale pogoda pada bez przerwy od dwóch dni.Już wróciliśmy z przedszkola z rozpoczęcia roku szkolnego....Jestem pewna ze moje dziecko da sobie radę:)pokazał ze nie fajtlapa.Tylko obawiam się o nerwy pani przedszkolanki......Bo charakter moj miś to ma.Jutro cały dzień bo dziś dopiero takie organizacyjne spotkanie,ale taka rozgarnięta ta baba ze szkoda gadać.:baffled:W sali nic nie powiedziała konkretnego,wyszła z do dwóch mam na chwilę i tam powiedziała ze na jutro pieniądze na ubezpieczenie.Wróciła i tematu zero...A mozna to było powiedzieć przy wszystkich.Zdziwiona była jak się zapytałam na temat plasteliny,kredek ,farb itp...........A to przy zapisie nie dostaliśmy listy?? a przy zapisie ze 1 września na rozp.powiedza i taki bur...l.(dobrze ze ja miałam od koleżanki z zeszłego roku to sobie pokupowałam wcześniej)
Według mnie to powinna usiaść napisać listę ,jaka wyprawka,numery tel do nich,pani dyrektor aby mozna było zadzwonić ze np.dziecka nie będzie dziś i zeby nie płacić za jedzenie.I dodatkowe opłaty jak ubezpieczenie itp i do kiedy zapłata.Kiedy śniadanie,obiad,podwieczorek....Powinna to wydrukować i rozdać każdemu rodzicowi.No ale to tylko moje skromne zdanie:-D
Ribi-Co do zachcianek.....to ja pączki z taką dobrą wiśniową konfiturką wcinam.....no i wszystko co słodkie-kinder bueno,sernik....:-):-)Ale ten beleriso tez jest dobry:)
klaudoss-mi też tak drętwiały palce,ręka-jak za dlugo przez tel rozmawiałam z jedną ręką w górze to po godzinie juz czułam,czy przy kompie,czy tak jak ty pisałaś.To ze to od krązenia ginek mi powiedział dostałam na to aspargin(magnez plus potas)60 tabl koszt ok.6zł bez recepty , biorę 3 razy dziennie po tabletce i nie dretwieje i skurczy w nocy nie mam.

A co do obiadku to ja wczoraj upiekłam udka w piekarniku na dziś do tego mam buraczki i ziemniaczki:)mniam pycha zaraz będę szykować.

Ja tez tak miałam ze nie usiadłam nawet na chwilkę...a to pranie sprzatanie,odkurzanie ,mycie okien,gotowanie...a teraz mam w nosie...nie to zebym nic nie robiła,ale dozuję sobie obowiązki...i juz nie latam cały dzien jakbym miała motorek ,wiecej odpoczywam.

i niedługo zaczne sie szykować do wizyty u ginka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry