Dobry wieczór,
ja jak zwykle uaktywniam się wieczorem bo w ciągu dnia ciągle coś.
Dzisiaj byłam na badaniach a jutro wizyta (nie wiem dlaczego ale się jakoś obawiam) im bliżej to idę do gina z duszą na ramieniu, chyba boje się tej całej rozmowy o porodzie po akcji na porodówce.
Jestem mega szcześliwa bo własnie mój K skończył malować pokój no i mogę zacząć działać :-) usłyszałam właśnie: "tylko nie waż się myć okna i podłogi" o matko i to jakim głosem powiedziane

groźny ten mój tatusiek

Mebelki ustawione, tak więc mogę układać ciuszki i wszystko dla malutkiej (ale jestem podniecona tym faktem) :-)
W ogóle to musze się Wam pochwalić że byłam dzisiaj w pracy odebrać bony na święta i dostałam 620 zł CZAD!!! mój K dostał u siebie 450 zł tak więc sporo kaski (bedzie na prezenty) ;-) i usłyszałam że bardzo ładnie wygladam i mam szybko wracać bo czekają na mnie. Miło mi się zrobiło nie powiem...
Dostałam ślinotoku na myśl o kopytkach, uwielbiam kopytka i pierogi !!!
Super że byłyście grzeczne i Mikołaj o Was nie zapomniał, mój w tym roku nietypowy

dostałam pieniądze i usłyszałam że mam sobie kupić coś ładnego na sobotę bo przyjaciółka wyprawia Nam baby shower :-)
Słodkich snów tym co już śpią, ja zapewne zasnę ok 2.00 ;-)
W sumie to jestem tak podniecona tym pokojem że chyba nie zasnę, będę snuła plany co gdzie rozłożyć i jak K pójdzie do pracy to zacznę układanie :-)