Fiona, Anielka u mnie to leżenie z pupą wyżej pomogło w pierwszej ciąży (gin zaleciła) tylko dzidzia podobno musi mieć sporo miejsca w brzuchu, jak jest ciasno to wiadomo...
To się robiło tak - jak dzidzia jest aktywna (rusza się) to kładziesz się na plecach, pod biodra wkładasz poduszki, zwinięty koc, tak żeby miednica była dość wysoko i leżysz. Powinnaś poczuć, że dziecko przesuwa się wyżej, w stronę żeber (grawitacja

), jak się odsunie to wstajesz. Wtedy dość często zaczyna się obracać bo główka jest najcięższa. Takie ćwiczenie powtarzać 2,3 razy dziennie - do skutku.
Jak poczujesz zmianę, to trzeba iść na długi spacer...
Nie każdy wierzy, ale nie zaszkodzi spróbować.... U mnie zadziałało za 3 razem. Tylko ten fikołek to był średnio przyjemny.
A przy tym dzidziusiu to ja nic nie potrafiłam wyczuć bo kopie i rozpycha się wszędzie.