reklama

Styczeń 2012

Citronka najbardziej podoba mi się ta ostatnia metoda - proszenie dziecka żeby się obróciło:biggrin2: Wiara czyni cuda

Ale tak poważnie -w Polsce lekarze "starej daty" podejmują się takich prób. Młodzi nie mają odwagi. A my czasami nie doceniamy tych starszych - szkoda
 
reklama
Bakalia- a widziałaś u nas wczoraj rano pierwszy śnieg? Bo w sumie blisko siebie mieszkamy. Tylko tak ładnie prószyło przed 5 rano;-) Potem już tylko delikatnie
ten śnieg to porażka, bym szczęśliwa rano że pada ale jak o 10.00 wyszłam na zakupy to śladu nie było.. co jakiś czas padał mocno i przestawał, a że temp. taka że się topi od razu to nawet nic widać nie było! Brakuje mi białych ulic, więc mam nadzieje że chociaż na tą Wigilie będzie bialutko! ;)
 
Alka- hehe, ja tam jeszcze tuptam na zajęcia i chyba do końca będę tuptać bo mi tak dobrze;-) Dziś mam na popołudnie ale do 20 bo poranny wykład odwołali.
Co do bólu to nie ma co dywagować, jak Cie specjalista obejrzy, to powie Ci co i jak. Na rwę z Twojego opisu to mi nie wyglada, raczej na opis maluszka ale kto wie...

no widzę, że Ty jedna co mnie rozumiesz :) ale obiecałam sobie, że po świętach już do pracy nie wrócę ... heh tylko, że ja takie obietnice przekładam od końca sierpnia, września, października, listopada :P
Co do rwy to mi to też na rwę nie wygląda .. przynajmniej mam na co ponarzekać w końcu w tej ciąży bo do tej pory to nie było na co :)
Wcinam właśnie jogurcik i się zastanawiam czy na to L4 to mnie wyganiacie bo macie mnie już dość?? :-D W końcu wątpię, bym w domu miała tyle samo czasu na BB co teraz w pracy ;-)
 
Alka, Ciebie dość? nie żartuj! ;D
Miałam jechać po kaloryfer, a właśnie się okazało że mój teść tak zamotał że teraz "kupuje" kaloryfer od faceta, który u nas właśnie dziś robi tą zamianę, bo nie wypadało odmówić jak tamten zaproponował.. no tak tylko teraz zamiast kaloryfera z innego sklepu za 250zł, będzie za 450zl.. no świetnie! mam nadzieje że facet obniży cenę choćby dlatego, że wszystko mamy z ich sklepu!
 
witam :)
Alka mnie od czasu do czasu też tak boli że nie mogę stanąć na nogę....

od rana strasznie mnie bolą palce u rąk :szok:

wczoraj wzięłam dawkę więcej magnezu i jakoś ból brzusia się zmniejszył.. dzisiaj na 20 do szperacza.. stresuje się... :/
buziaki i miłego dnia życzę ja cały dzień będę leżeć.. ;-)
 
hej dziewczynki, jak mija dzień??? u nas czyli mieszkam niedaleko Elblaga woj.pomorskie dzisiaj świeci słoneczko, wiatru nie ma chyba wybiorę się na spacer. Ostatnio jak byłam u gin powiedziala mi po badaniu ze mam krotka szyjkę, już się przeraziłam chciała wysłać mnie do szpitala ale zrobiła usg dopochw. i okazało się że wszystko jest ok. Chciałabym wytrzymać do stycznia z rodzeniem zobaczymy czy się uda. Mam do Was pytanie o kupno jednej rzeczy czy się przydaje?? Mianowicie chodzi mi o leżaczek,bujaczek czy to jest pożyteczna rzecz czy lepiej sobie darować szkoda kasy??? Jedni sobie chwalą, drudzy narzekają.
 
Bakalia- po takich momentach uwielbiam to że moi teściowie mieszkają tak daleko i nie chcą się wtracać... Jak nie wypada? A tamtemu to wypada tak naciągać?
Alka- no przestań, bez Ciebie to nie to forum by było. Ja zwolnienie mam od lekarza w razie wyjazdów terenowych- żebym nie musiała jeździć bladym świtem czy w nocy do zwierzątek. Ale skoro nie męczę się na uczelni to nie widzę potrzeby odpoczywania w domu. Z córą też do końca chodziłam i nie żałuje;-)
 
e Alka ktos musi tu pisac:-D ale lezenie by Ci sie przydalo, bo pozniej roznie z tym bywa;-)

Fazer
nie stresuj sie, milej wizyty

tysia
naleze do narzekaczy, a wlasciwie moje dziecko. Samo w sobie przydalo mi sie o tyle, ze jak szlam np do lazienki a nie chcialam malej zostawiac samej to bralam ja w lezak. Albo jak cos w domu robilam.
 
tysia ja kupiłam leżaczek, u mnie w rodzinie się sprawdzał, ale tak jak sama mówisz, że niktórzy chwalą inni nie.... niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć co będzie lubiło nasze dzieciątko :) ja to kupiłam z myślą o sobie, by móc małego wziąć do kuchni lub łazienki jak np będę sama w domu :)
liv myślisz, że na L4 bym leżała?? ja w wolny weekend szoruję szafki, a ostatnio fugi po kolanach czyściłam, ja nie należe do leżakowiczów... także chodząc do pracy odpoczywam znacznie więcej :P
 
reklama
Alka, Ty chyba itak jesteś najwytrwalsza jeśli chodzi o pracę więc możesz już zluzować:-) choć lajtway na uczelni też się dobrze trzyma. Mojej szwagierki koleżanka ze studiów dostała skurcze na zajęciach, pojechała tramwajem do domu po torbę i dopiero na porodówkę:-D

tysia, my mieliśmy leżaczek-bujaczek pożyczony od znajomych, oni nazywali go life-saver, a nasz Mati wytrzymywał w nim 5 min. w porywach, więc wszystko zależy od dziecka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry