reklama

Styczeń 2012

reklama
ja kupilam farbe pare dni temu, i czeka w lazience az sie zabiore za farbowanie, ale to tylko odrosty :tak:

kurde ale nudy .. zastanawiam się, czy chce mi sie wstac z lozka i isc zrobic cos na obiadek, czy nie, czy moze pozniej.. haha, coz za zdecydowanie :-D
 
Witam się :).

Kobitki, każda jest młoda mając małe dziecko! :).

Ja tam to w lipcu skończone 21, Bakalia rok różnicy chyba między nami, co? :) A myślałam, że najmłodsza jestem ;).

A ja dzisiaj doła totalnego, jestem nerwowa na wszystko i wszystkich, dzień do dupy za przeproszeniem. A nie wyspana strasznie, bo nie umiem wcześniej iść spać a dzisiaj trzebabyło wcześnie wstać i to chyba przez to. Chce mi się ryczeć przez byle powód, no masakra jakaś.

Gabryś ja też sobie muszę włoski zrobić, w ciągu dwóch dni byłam dwa razy w Rosmanie i zapomniałam farby kupić ;). A tu odrosty (niby ich tak nie rozróżnić, bo kolorek podobny do naturalnego) jak się przypatrzy to lekko siwe wychodzą! ;)
 
Ostatnia edycja:
chapicha wygląda na to że rok ;-)
właśnie do mnie mój P. dzwonił bo mu się strasznie w pracy nudzi, poinformował mnie też że naszym znajomym dzidzia się w lipcu urodzi.. także u nas w okolicy już troszkę dzieci od znajomych będzie ;)
 
Wychodzę z założenia, że obojętnie ile, która ma lat, maluszek każdą mamę odmłodzi:-) Tylko, żeby w dobrą stronę:-)
Mam kuzynkę, która po urodzeniu dziecka w wieku 16 lat zamiast spoważnieć, dorosnąć z roku na rok cofa się w rozwoju:-D
 
chapicha - wlasnie zauwazylam, że mamy takie same suwaczki w sensie date :-) fajnie :-)

a ja wlasnie wcinam makaron :-)

bakalia - my tez mielismy znajomych, pamietacie pisalam o kolezance ktora urodzila i do ktorej chodzilam.. no ale namieszalo sie, bo z racji tego ze jej maz nie mial pracy moj A. zaoferował mu pommoc, ze go przyjmie do siebie do firmy, przez pierwszy tydz. bedzie sie uczyl ( chociaz filozofii tam zadnej nie mial wlasnie ), a potem zobaczą co dalej. Wiec jezdzili razem, A. wozil go nawet i z pracy i do pracy bo nie maja auta, byl bardzo wyrozumialy kiedy im sie dzidzia urodzila i wogole. Bylo wporzadku, ale po niecalym miesiacu coraz gorzej. Zaczal zawalac prace, duzo błędów, niektore rzeczy wykonywal inaczej niz mu sie powiedzialo - jedym slowem mowiac, nie trzeba bylo im pracownika ktory nie pomaga a jeszcze dodaje pracy, wiec musieli mu podziekować za wspolprace. Maz tej kolezanki, mowil ze okej, rozumie ( bo wczesniej bylo mowione, ze moze tak sie zdarzyc ), z tego wszystkiego nie odebral wyplaty dziennej ( taka chcial), a na drugi dzien zaczal wypisywac obrazliwe smsy do mojego A. ze ma mu natychmiast przywiesc to 70zł, ze on ZA SWOIMI PIENIEDZMI chodzic nie bedzie, i ze go zrobili w 'ch****ja' ( jego slowa. swoja droga, myslalam ze to wlasnie kazdy powinien za swoimi pieniedzmi chodzic), powiedzialam A. zeby w zadnym wypadku mu tego nie jechal dawac po tym jak sie odzywa, jak chce niech sam przyjdzie.. A kolezanka, przestala sie odzywac.. :eek:
 
reklama
Dorotka Twój synek wymiata... po co tak szybko jeździsz
Justy... popłakałam się ze śmiechu jak przeczytałam o tym jednym pomalowanym oku...
Marcia... ale przemiana, zaskakujesz....
Poczytałam i odetchnęłam... są na tym forum jakieś mamy 30 + a już myślałam, że jedna z nielicznych jestem w wieku dojrzałym :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry