GośkaRW
Fanka BB :)
Idąc na przystanek, żeby pojechać do biedronki po 2 kilo mandarynek
przyuwazylam pana, który składał się z choinkami
25 zł za pachnące drzewko w doniczce. 1 metr.wystarczy.ide po nią w poniedziałek. I zrobię to pod nieobecnosc S.pójdzie nas basen a ja po drzewko.
Z ta myślą kupiłam dużo mandarynek właśnie i jest mi jakby lepiej.
Z ta myślą kupiłam dużo mandarynek właśnie i jest mi jakby lepiej.
Jak się wku*** zaczęłam tłuc garkami i zanim on zorientował się, że mnie brzuch boli, że nie powinnam zapierdzielać, to ja już zdążyłam pokój, kuchnię i łazienkę posprzątać. I co usłyszałam " to po co wychodzisz przed szereg z tym sprzątaniem" 





(pierwszy raz mu się to zdarzyło odkąd jestem w ciąży) to mówię do niego że mi się też obiadu nie chce robić.. no ale głupia zrobiłam bo głodna byłam.. mi bardzo smakowało a mu z tego co widziałam nie bardzo
zjadł tylko mięso makaronu nie dotknął :/ ach... faceci.. chyba zrobię strajk i przestanę gotować! 