Witam się popołudniowo
Objadłam się dziś i tak od jakiś 4 dni ciągle mnie mdli i mi się odbija.
To malutka Pola zrobiła Rodzicom niespodziewajkę i na Święta ma już swoją choinkę nawet. Fajnie.
P ale się uśmiałam z tego Twojego snu. Widać już każdy z nas czeka kiedy, kiedy...mi też się śnią porody i jakieś głupoty...
Moja koleżanka z pracy była z terminem miesiąc przede mną. Urodziła w 41tc przez cc, bo żadnych postępów i skurczów nie miała po podaniu oxy. Chłopca urodziła, prawie 4kg, zdrowiutki. Wczoraj z nią chwilkę rozmawiałam, bo zadzwoniła ale wcale jej nie słyszałam. Taki obolały głos miała, że mi jej się szkoda zrobiło. Ruszyć się nie może, bo leki przeciwbólowe jakoś nic nie dają a tu Malutki głodny jest i trzeba go w pozycji na leżąco próbować karmić. Najgorzej to jej wstać.
Mami widzę, że przesunięto Ciebie na koniec kolejki hihi. Małej Emi teraz dobrze jest w brzuszku. Ja się śmieję, bo Mój M. jak się dowiedział, że ta koleżanka urodziła to ciągle się pyta kiedy ja....a ja mu na to, że jak Mały Bartek będzie chciał.Ale masz rację. Na szkole rodzenia położne mówiły, że jak się ma spokojnie 38tc, to można próbować przyspieszyć poród i jednocześnie nabrać energii. Można firanki wieszać, pić herbatkę z liści malin, seks też jest dobry, hihi