Witam wieczorową porą
My z M. poszliśmy wczoraj obejrzeć fajerwerki przed blok i na jednym podwórku to ktoś albo nieumiejętnie je puszczał albo był pijany, bo zamiast do góry leciały nisko w bok, że w ludzi mogło trafić.
Anastazja współczuję tych atrakcji związanych z Mamami. Mam nadzieję, że zdrówko im się polepszy,bo wszystko na raz na Was spada. I jeszcze Ty możesz zacząć rodzić i każdy się martwi pewnie.
Ja usnęłam jakoś o 3 i nie wyspana chodzę cały dzień. Jutro mam się stawić w szpitalu i strasznie się denerwuję. Dziś to nie wiem, czy usnę, masakra.