ja wlasnie niedawno wrocilam do domku, bo A. pojechal jeszcze na godzinke do kolegi pogadac
nie uwierzycie ile zjadłam, sama jestem w szoku :O
wybralismy sie o 16 na obiad, ja zjadłam ziemniaki z dewolajem i sałatkami, nie całe - ale jednak

pozniej bylo kino w kinie litrowa cola poszła, po kinie jeszcze McDonald

czuje sie obzarta do granic mozliwosci :-)
po kinie, bylismy jeszcze obczaić drogę do szpitala bo nigdy tam nie bylismy, i kurcze dzielnica okropna tak samo jak i drogi mega zniszczone, nie wiem jak wytrzymam po nich przejazd, skoro dziś juz bylo ciezko..
ide sie zaraz kąpac, i jakos spedzimy wieczorek w domku z A.
