reklama

Styczeń 2012

witam sie sobotnio:)
ja sie odmeldowuje i zmykamm pod prysznic i na zakupki :-)
napisze wiecej jak wroce i zrobie obiadek:-)
w takim razie zycze milych dzionkow dziewczynki i buziaczki dla waszych maluszkow od cioci hihihi:-))
 
reklama
Również witam się sobotnio.
Słonko ślicznie świeci i ja lubię taką pogodę, jak jest nieco chłodno i słońce. Już nie mogę sie doczekać mrozów i słońca :) (za co mi się pewnie zaraz oberwie - ale na swoją obronę mam to, że jak będą mrozy to będzie oznaczało, że mamy zimę, a jak zima - to narodziny naszych pociech :) )
Ja czuję już jesień w powietrzu. Uwielbiam.
 
Cześć Dziewczynki. Jednak zostajemy w domku. Moja ginka była dziś rano bezwzględna, z czego się bardzo cieszę. Dobrze że powiedziała, że mamy nigdzie nie lecieć skoro widzi jakieś zagrożenie.
Pobrała mi wymaz z szyjki na posiew, mam leżeć, brać nospę 3 razy dziennie i jak tylko okaże się że nie mam żadnych bakterii, to ma mi założyć pessar :/
Szkoda trochę, bo kasa za bilety i zarezerwowany samochód przepada i znajomi na miejscu czekali na nas, ale w tej chwili mała Pola jest najważniejsza :)
Okazało się, że to skracanie się szyjki może być związane z moim przeziębieniem - miałam okropny kaszel przez ponad tydzień.
No nic, mam nadzieję, że jak poleżę plackiem + pessar to wszystko będzie dobrze, a mała będzie grzecznie w brzuszku siedzieć do stycznia.
 
Gosia ja w tym roku też lubię chłodek :) bardzo mi dokucza ten upał.. z mieszkanka się nie wynurzam w ciągu dnia.. także i ja się doczekać zimy nie mogę.. oczywiście głównie ze względu na nasze Maluszki które przyjdą na świat :-)
u mnie jak narazie lato w pełni..

Pola dokładnie będzie tak jak napisałaś!! Mała Pola zostanie sobie w brzusiu do stycznia! a Ty tymczasem odpoczywaj! leż jak najwięcej!! Cieszę się że jednak zdecydowaliście się zostać :) lepiej dmuchać na zimne.. a wakacje odbijecie sobie następnym razem! :-)
 
Ostatnia edycja:
Cześć mamuśki!
Widać że weekend bo frekwencja na bb mała:-) A ja miedzy fryzjerem a kosmetyczką bo dziś balujemy na weselu. Matiego wzięli teście już do siebie i tak pusto i cicho w domu bez niego.

Pola, to wakacje będę już z małą Polą, a na razie cieszcie się odpoczynkiem w domu.

fazerkamm, to nadal trzymamy kciuki.

Miłej soboty!
 
Witam

Ja tez lubię taką pogodę :)

Pola lezaczkuj ile wlezie. Tez sie boje skracania szyjki, ze od tego ganiania mi sie skroci ale na razie ok jest...a wakacje predzej czy pozniej zrobicie...ale we 3:))))

ja znowu cosik upieklam, zrobilam salatke i twarozek. Wtrązolilam obiad i mam luuuuuz :) Czekam na mojego lubego i pewnie do lasu na 2h spacer uderzymy i do miasta :)

miłego dzionka dla Was brzuchatki
 
Dzięki, dziewuszki. Już przełknęłam tę Sycylię jakoś :)

Czy któraś z Was miała w poprzedniej ciąży zakładany pessar? Asteria, Ty chyba miałaś, nie? Mnie to raczej nie ominie i zastanawiam się jak to jest: czy zakładanie boli, jak się z tym funkcjonuje etc.

Nie zamartwiałam się tym zupełnie, bo i nie ma nad czym myśleć - jak trzeba to zrobić dla dobra dzidzi to trzeba, ale właśnie rozmawiałam z moją ciotką z Niemiec i ona twierdzi, że miała zakładany krążek pod narkozą... Moja lekarka mówiła co prawda, że to mało przyjemne, ale jak się pacjentka odpowiednio rozluźni to bez tragedii i trwa to dosłownie chwilkę. Ale NARKOZA??? Mam nadzieję, że cioteczce coś się pochrzaniło i miała może szew. W końcu to ponad 20 lat temu było...

Właśnie dostałam telefon od mojej ginki - przyszły wyniki posiewu moczu (robiłam rutynowe badanie we wtorek) i mam jakieś bakterie. Dostałam antybiotyk, bo prawdopodobnie to samo wyjdzie w szyjce... Może stąd to skracanie się szyjki...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry