Witam :-)
oświadczam że dzisiaj jestem wyspana

a to chyba dlatego że wygoniłam swojego mężusia do salonu bo popił sobie wczoraj winka i odór alkoholowy mi przeszkadzał hihi

miałam całe łózio i 6 poduszek dla siebie
Asteria wybaczamy! teraz najważniejsze żeby weselicho zorganizować! :-) tylko nie przemęczaj się tam! i pamiętaj że czekamy na zdjęcia
Pola cieszę się bardzo że minęło najgorsze! teraz może być tylko lepiej!! pamiętaj! a to że śniło się Twojemu M. że dostał smsa z wiadomością że wszystko w porządku to moim zdaniem to zasługa kogoś tam u góry, by Twój M. odetchnął i spokojnie przespał noc :-)
Karolcia i tak ma być! nie możemy pozwolić by ktokolwiek wszedł nam na głowę! a chrzciny zrobisz kiedy będziesz chciała :-)
mój teściu wczoraj poinformował nas że spotkania w kościele dla rodziców którzy chcą ochrzcić dziecko będą w październiku i w maju.. to od razu powiedziałam że narazie mnie to nie interesuje bo zanim się mały urodzi to może jeszcze 100razy się pozmieniać

moi teściowie ogólnie są ok ale są bardzo kościelni (moim zdaniem aż za bardzo) jakieś spotkania w domu gdzie grupka ludzi się modli, spiewa itp itd to już dla mnie lekka przesada.. i pewnie jak usłyszeli na mszy że teraz w październiku będą spotkania to chcieli nam podsunąć żebyśmy poszli :-) chyba troszkę się zdziwią jak po urodzeniu małego od razu nie zrobimy chrzcin tylko gdzieś tak po roku

ze względu na moją siostrę (która będzie musiała tutaj przylecieć na chrzciny, a chce też przylecieć na tydzień dwa.. jak się Szkrab urodzi) i po prostu finansowo ciężko żeby latać tak co chwilkę.. teściowa na każdym kroku namawia nas na chodzenie do kościoła i na modlitwy.. tłumaczę jej że jak mam potrzebę to się pomodlę w myślach do tego kościół nie jest mi potrzebny a ona za każdym razem swoje.. grr i nie zdaje sobie kobita sprawy z tego że im bardziej ona o kościele gada tym bardziej mnie od niego odpycha

nooo to się rozpisałam
