widze, ze chyba nie tylko u nie kabel od laptopa sie zepsuł, bo i rowniez nie chcial net chodzic ;/
ale juz wszystko jest okej, wiec jestem.
nie bylo mnie kilka dni, a wy zdarzylyscie tyle stron zapisac, ze raczej tego nie nadrobie ;D
niedziele nareszie spedzilismy cala z A, byli u nas znajomi ktorzy na dniach spodziewaja sie maluszka, napatrzylam sie, wypytalam, i w sumie nie moge sie doczekac ich malenstwa

jakis czas temu pisalam wam, ze martwie sie bo moja mała sie nie rusza, i co?
poczekalam jeden dzien i jak na zawolanie zaczela kopac tak mega mocno, i czesto ze jestem w szoku!
teraz juz trzy dni daje niezle popalic wiec sie ciesze

wczoraj zrobilam badania, dzis ide po wyniki,
zamowilam kurteczke ktora pokazywalam wam, tą niebieska, a dzis wybieram sie z kuzynka na zakupy,
bo dostalam od A pieniadze ktore jak to ujal

' mam sobie przeznaczyc wylacznie na siebie, i to czego mi trzeba'

ucieszona jestem, bo 500 zł droga nie chodzi jak dla mnie ;>
buziaki dla was :*