Cukiereczek - trzymam kciuki, wyobrażam sobie jak Ci musi być ciężko :-( nie znoszę szpitali !!! rok temu miałam operację i po 6 dniach pobytu cala spłakana poszłam do lekarza i powiedziałam że wychodzę i kropka (no i wyszłam) ale u ciężarnych to już nie takie proste sobie wyjść, myśl cały czas o maleństwie, wytrwajcie jeszcze trochę.
GośkaRW - jak masz wsparcie w mężu to najważniejsze :-) jak studiowałam to chodziło ze mną sporo kobitek co miało malusie dzieciaczki i dały rade, najważniejsze to mieć wsparcie w najbliższych, dodam że sporo z tych koleżanek osiągało extra wyniki :-)