reklama

Styczeń 2012

bakalia w Polsce pewnie takowej "nagrody" nie ma..
Liv haha no tak.. ja raczej też bym nie chciała być w gazetach i telewizji :p tutaj na pewno bym nie była.. nikt raczej nie zajmuje się takimi sprawami... a co do wcześniaczka.. to ja też mam takie wrażenie że wcześniak będzie.. nie wiem czemu tak :/
 
reklama
no my tez nie mozemy sie juz doczekac....a ten czas leci tak powoli... ja mam termin na 20 stycznia :) a kiedy sie maly urodzi to zobaczymy my z mezem jestesmy wczesniaki heh mam nadzieje ze maly poczeka i nie wyskoczy za szybko :)
 
Niezłe ceny w tej Warszawie, ja za podcięcie grzywki też z ok. 5 zł daję.
Asteria, widocznie twoje ciasto było b. pyszne. Ja rzadko piekę, bo u mnie nie ma ochotników na ciasto (mąż i synek wolą inne pyszności)
Dziewczyny, wy już na całego prasujecie, a ja jeszcze do końca zakupów ciuszkowych nie mam zrobionych. Zwłaszcza tych ciepłych zimowych rzeczy..
Ja wstałam dziś rano, zaprowadziłam Bartka do przedszkola, posprzątałam część mieszkania, teraz zupę gotuję i po necie chodzę
 
ja tez jeszcze nie mam wiekszej polowy dla malucha tylko pare ciuszkow. a za pranie i prasowanie wezme sie w grudniu bo narazie jakos nie umiem sie za to zabrac... ano i musialabym sie wybrac i kupic ta reszte tzn prawie wszystko :)
 
e ja tez nie prasuje jeszcze, najwyzej jak trzeba bedzie cos na szybko to maz sie zajmie. Teraz i tak mi wystarczy prasowanie moich, meza i corki ciuchow, bokiem mi to wychodzi:-p moze sobie magiel kupie:-D
 
Witam się słonecznie!

Wy tu o problemach ze spaniem a ja jakbym mogła to bym spała i spała. Wogóle rano kiepsko sie czuje. Ł. do pracy, trzeba się dzieckiem zając a mi słabo i jakoś dziwnie. Dopiero po kawce przeszło. Ale brzuch mi dzisiaj jakoś więcej twardnieje, tzn. na razie naliczyłam 5 razy, ale to więcej niż zazwyczaj, dobrze że chociaż nie boli.

Niki udanej wizyty.

Asteria, to Ty pyszne ciasta pieczesz, wprost nie można im się oprzeć:-)

Ja bym chciała bardzo jednak po Nowym Roku urodzić:-) Też się jakoś stracham żeby wcześniaka nie było...
 
reklama
ja to liczę na to że się wyrobie do terminu. nie ma nic bardziej upierdliwego niż to czekanie potem.. jeżdzenie co dwa dni na ktg.. żal po prostu:D a z zakupami też jestem w dup**:D niby dużo ubrań dostanę, parę gadżetów mam do odebrania od znajomych, ale tak naprawdę nie wiem co tam jest.. nie pamiętam już co pożyczałam. a jak narazie kupiłam jednego śpiocha i jednego bodziaka:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry