no ja jako jedyna z Was mam termin na luty tak na prawdę (ale pasuje mi to, bo sesję mam


), ale czuję, że to minie jak jeden dzień...we wtorek mamy już 1 listopad!!! potem andrzejki, święta, sylwester i kurcze...maleństwa masowo się będą rodzić, a ja Wam będę zazdrościć jak nie wiem


ale niech Hanka siedzi w brzuchu do terminy, żebym wszystkie egzaminy zdążyła zaliczyć

Gośka...gdyby mój się dowiedział, że 75 zł kosztowała grzywka to też by mnie do domu nie wpuścił

już mi jęczy, że fryzjer kosztuje 60 zł (normalnie 80, ale mam zniżkę 25%), bo on chodzi do jakieś babki na osiedlu za 12 zł

dobrze go strzyże, ale chłop to chłop

on ma dość krótkie włosy z 5-10 cm, więc co mu szkodzi?

ja mam włosy do pasa i boję się o nie jak nie wiem

