reklama

Styczeń 2012

Tak Alka- nie mozna sluchac wuja google ale tez nie mozna sluchac kolezanek i tych innych "zyczliwych";-)
A ja to mam dobrze- nikt mi sie nie wtraca i nie dogaduje, no moze czasem taka jedna, ale ja sie nia nie przejmuje ;)
 
reklama
Witam się pourlopowo :)

W końcu wróciliśmy do domu (nie, żeby mi było źle na maminym garnuszku ;)), P. nadal walczy z robactwem, bo nasz zabójczy środek, o którym byliśmy przekonani, że wyżre wszystko... cóż. Nie wyżarł. Teraz jest na etapie rozkręcania łóżka do stanu - deski, dykta, tapicerka i wyłapujemy to co się uchowało. Ja zapowiedziałam zacieęcie, że dopóki nie zakończy się akcja śpię w pokoju szwagra, a jeśli po ponownym skręceniu jeszcze coś mnie ugryzie to osobiście wezmę siekierę rozwalę tę kanapę w diabły i podpalę resztki na środku mieszkania.

Z lepszych wiadomości - dzisiaj idziemy na pierwsze zajęcia szkoły rodzenia :)


Alka - też przechodziłam histerię nt. zatrucia ciążowego. U mnie w moczu były niewielkie ilości białka, bilirubiny itp. Wymyśliłam sobie też (w związku z bilirubiną) cholestazę ciężarnych. Wujek google naprawde powinien być zakazany w ciąży :)
 
Melisa:) miłego:):):)

Alka:) jeszcze raz Ci napiszę dobrze, że to tylko Twoja panika:):)

a u mnie dziś deszczowo i ponuro...muszę iść zrobić wreszcie zakupy na ten nieszczęsny żurek:D:D za cholerę nie wiem gdzie ja tu białą kiełbasę kupię, bo w najbliższej okolicy nie ma prawdziwego MIĘSNEGO:D:D wyobrażacie sobie?:D a to centrum miasta:P:P no, ale trudno:P:P zaraz zabiorę psa teściów i pójdziemy na poszukiwania:D
 
Anastazja, przez chwile pomyślałam, że masz niecne zamiary na tego psa odnośnie białej kiełbasy (Choć nawet nie wiem, z czego się ją robi, bo nie lubię). Dziś Kuchenne rewolucje, które chcę zobaczyć - będzie u chińczyka i też będzie coś o psie chyba. I te Chinki płaczące i tarzające się po ziemi..niezły cyrk.
Lubię się czasem odmóżdżyć takimi programami, a TVN jest kolebką tego wszystkiego.

Lista zakupów do Ikei zrobiona, musimy sobie jeszcze szafę kupić i mam nadzieję, że najdzie się tam również połka dla Werki. Nie wiem skąd na to kasę weźmiemy, ale już się nie mogę doczekać zakupów i składania szafy i ukłądania. Wtedy wezmę sią za pranie bo jak narazie wszystko się turla po pokoju. Ciuchy Wery są wszędzie, dosłownie. Ostatnio S. spał na jej płaszczyku, bo jest z takiego włochatego materiału, bardzo miękkiego i pomyliło mu się z poduszką :-D


Dziewczyny, co z tym Cukiereczkiem i Antonufką?????????????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry