Melisa, w naszym przypadku było tak, że jeszcze jak byłam w szpitalu, to mąż zgłosił w przychodni urodzenie dziecka, czyli zapisał do naszej przychodni, no i automatycznie położna też się szybko u nas w domu pojawiła.
Alka, położna przychodzi 5-7 razy? Fajnie by było, u mnie przy starszym synku, przyszła 2 razy, a i tak moich okolic intymnych nawet nie zajrzała. Na szczęście dzieckiem się w miarę interesowała, sprawdziła pępek, no i cały wywiad przeprowadziła.. A o tym że do ciężąrnych mogą przyjść, to nawet nie wiedziałam..
Witaj Monaj. Ja wiem że u mnie w szpitalu jest możliwość skorzystania z wanny, ale tak jak ty, nie znam nikogo kto by już to miał za sobą, więc sama nie wiem, no ale podobno mniej boli..
Teraz zmykam bo idę do rodziców, no a potem po mojego przedszkolaka.
Pozdrawiam wszystkie ciężarówki będące w bólach...