hej dziewczyny wiem ze dawno nie pisalam ale mialam brak weny icheci malo czasu na wszystko;/ ale was poczytywalam ale jak konczylam to zwykle juz nie mialam sily nawet pisac

ale moja emilcia mi rekompensuje wszystko
u mnie jakos leci dzien polega na karmieniiu zmienianiu pampka polozeniem spac dziecka i sama sie klade odpoczywac ugotowac obiad dla K. i w kolko w nocy spanie karmienie spanie karmienie wiec ok. ale zmeczona jestem nie powiem
z tesciowa lepiej tak jakby mala wojna w domu byla no i prawie sie spakowalam i wrocilam do kraju tylko problem bo paszportu mala jeszcze nie ma;/ wiec niewiem jak ja chcialam wracac hihi
ale powoli sie rusza wszystko z papierami dla malej. czekamy na konsula
moje ciecie okjuz szwy sciagniete nic nie boli tylko swedzitroszke
Emi odpadl pepuszek niecaly tydzien temu kurcze jakie przezylam wzruszenie czy to normalne?
kurcze musze sie zmobilizowac i opisac swoj porod wreszcie
wszystkim mamom ktore rodzily gdy ja zaniedbywalam forum przeogromne gratki

ja chudne nic nie jem prawie czuje wstret do wszystkiego bleee i nie wiem co robic;/ oklamuje K. ze jem choc to nie prawda jem tylko z nim obiad o 19 i wszystko;( co sie ze mna dzieje?!
no i dziewczynom ktore chcaurodzic to zycze wlasnie tego
