Myszka, Magda u nas czasem są takie dni marudne, ze Maluszek nie chce wcale spać w ciągu dnia za to potem odsypia następnego dnia. Teraz od kilku dni staram się aby się trochę aktywizował po jedzonku i jak się zmęczy np. patrzeniem na karuzelę, wierzganiem nogami chodzeniem po mieszkaniu, gadaniem na łóżku to widzę, że pora drzemki się zbliża i usypiam go. Zdaję sobie jednak sprawę, że czasem go coś pobolewa w brzuszku, bo kurczy nóżki i co chwilę się budzi więc jest jeszcze bardziej zmęczony.
Ogólnie widzę, ze Bartuś się już zmienia, podrósł i taki bystrzejszy jest. Może miał w jakiś skok rozwojowy. Muszę kupować ciuszki na 68:-).
Justys damy radę. Ja czasem też nie wiem co robić ale najważniejsze mieć cierpliwość.
Pogoda u nas w kratkę i ja trochę kaszlę więc nie wiem, czy wychodzić dziś na dwór.
Miłego dnia...